sztuka poprawnej wymowy w gabinecie lekarskim

Starsza kobieta jest w trakcie diagnostyki i leczenia.
Dostaje od lekarza rodzinnego skierowanie do pulmonologa.
Umawia się na wizytę.
Oczywiście jest  długi termin oczekiwania.
W końcu nadchodzi dzień umówionej wizyty.
Starsza pani czeka cierpliwie w kolejce.
W końcu wchodzi do gabinetu.
Siada na krześle na wprost lekarki i opowiada o swoim problemie.
Lekarka nie patrzy na pacjentkę, tylko cały czas stuka coś w klawiaturę.
W końcu lekarka wybucha:
-niech już pani nie pierdoli, bo mi się ten huj zawiesił!

złotówka do złotówki …

Kobieta po pracy odbiera córeczkę z przedszkola i wybierają się na lody.
Jako, że jest sezon letni większość parkingów w mieście jest płatnych.
Kobieta postanawia podjechać jak najbliżej miejsca docelowego.
Gdy parkuje podchodzi do niej pani obsługująca i wywiązuje się rozmowa.
K- dzień dobry, ja bym chciała tylko na pół godz, proszę złotóweczkę.
P- a tam co pani gada, wypiszę kwitek na godzinę i dwa złote poproszę.
K- dziękuję bardzo, ale ja nie będę tu tyle czasu, wystarczy mi pół godziny.
P- ale ja już wypisuję kwitek na dwa złote
K- ale tłumaczę pani, że muszę załatwić jedną sprawę, która nie zajmie mi godziny
P- a pani to aż tak na tej złotówce zależy?
K- mi nie, ale widzę, że pani bardzo.
P- dobra niech pani będzie  te pół godziny.
Podaje kierowcy pokwitowanie i matka z córką idą na lody.
Po piętnastu minutach wracają.
Pani z parkingu uśmiecha się pod nosem i mówi:
-no ledwo pani zdążyła, jeszcze pięć minut i trzeba by dopłacić złotówkę.
Babka bierze kwitek zza pulpitu i patrzy na godz. rozpoczęcia 15.40.
A były dziesięć minut później …

(jednak nie) najlepsza

Matka idzie na wyznaczoną godzinę na wywiadówkę do szkoły.
Wychowawczyni rozdaje ostatnie ocenione prace dzieci.
Rodzice zapoznają się z wynikami.
Gdy nauczycielka zbiera kartki zadowolona mówi ,że bardzo ładnie cała klasa wyszła.
Gdy bierze kartkę z zadaniami od matki ta z przekąsem stwierdza ,że zawsze mogło być lepiej.
Wychowawczyni zatrzymuje się i niby żartem ale jednak dobitnie mówi :
-oj pani Kowalska my sobie chyba musimy porozmawiać. Pani dziecko jest jednym z najlepszych w klasie.
Chyba czas się zastanowić kto tu ma większe ambicje ,rodzic czy dziecko.
Po chwili dodaje :
-i bardzo proszę więcej chwalić swoje dziecko …

o pewnej sytuacji przy drzwiach

Dzwonek do drzwi.
Otwiera ojciec.
Tuż za progiem kłaniają się nisko akwizytorzy.
Próbują zagadać mężczyznę ,lecz ten ich zbywa .
Niestrudzeni pytają czy jest w domu żona.
Facet szybko zaprzecza.
Stojący w progu pięciolatek przysłuchujący się rozmowie beztrosko mówi ,że mama jest przecież w kuchni.
Mężczyzna się rumieni i wyjaśnia ,że żona jest chora i nie może podejść.
Chłopiec na to głośno i dobitnie :
-yyy, no co ty tata ,mama jest zdrowa ! …

skierowanie na badanie

Matka zgłasza się z chorą córką do pediatry.
Lekarz bada dziewczynkę, jednak  nic niepokojącego nie stwierdza.
Kobiecie nie daje to jednak spokoju i prywatnie robi dziecku wszystkie badania.
Ponownie zgłasza się do lekarza, który diagnozuje w końcu anemię u dziewczynki.
Przepisuje preparaty które dziecko ma brać.
Po pół roku matka znowu zjawia się w gabinecie i prosi o skierowania na podstawowe badania dla dziecka w celu kontrolnym.
Lekarka oburza się, że nie widzi żadnych wskazań aby dziecko dwa razy do roku kłuć.
I co też w ogóle matka sobie wymyśla.
Matka pozwala się lekarce wygadać i gdy ta skończyła spokojnie informuje :
-pani doktor pół roku temu wszystkie badania robiłam prywatnie, córka bierze wszystkie specyfiki zapisane przez panią i należałoby po jakimś czasie skontrolować czy nastąpiła poprawa. Dlatego bardzo proszę o skierowanie na badania w ramach NFZ.
Lekarka z oburzeniem mówi:
- to skoro pani jest taka mądra to po co pani do lekarza przychodzi?
Matka spokojnie odpowiada :
- bo pieczątki nie mam…
Pani doktor wypisuje skierowanie i zostawiając matkę z córką wychodzi z gabinetu ….

bransoletka śmierci ?

Matka czeka w szatni na córkę, który skończy lekcje.
Pierwszoklasistka ostatnią ma religię.
Dziewczynka wpada nagle do szatni z płaczem i przytula się do matki.
Z rozpaczą w głosie pyta czy będzie miała raka.
Przerażona matka zaprzecza i próbuje się dowiedzieć o co córce chodzi.
Siedmiolatka szlochając mówi:
-bo siostra zakonna na religii mówiła, że jak będziemy się bawić tymi kolorowymi gumkami, z których robimy bransoletki to dostaniemy raka!…

gdy los doświadcza …

Trzydziestoletnia kobieta ma duże  problemy z kręgosłupem.
Jest po kilku operacjach.
Regularnie przyjmuje leki.
Od dłuższego czasu odczuwa spory ból w górnej części pleców.
Początkowo zignorowana przez lekarza rodzinnego w końcu po raz kolejny udaje się po poradę.
Lekarz bez badania kobiety stawia diagnozę:
Ból w plecach jest spowodowany problemami z wątrobą.
Zapisuje strasznie drogie leki.
Kobieta wykupuje receptę ,przyjmuje lekarstwa ,ulgi jednak nie odczuwa.
Niedługo później przez przypadek zauważa plakat z informacją o mammografii.
Darmowa jest dla kobiet starszych ,dla kobiet w jej wieku to koszt  100zł.
Tknięta jakimś dziwnym przeczuciem prosi bliskich aby z okazji zbliżających się imienin nie dawali jej prezentów tylko pieniądze ,które przeznaczy na badanie.
Gdy otrzymuje wyniki dostaje również informację o natychmiastowym zgłoszeniu się do onkologa.
Po pobraniu kolejnych próbek okazuje się ,że ma nowotwór piersi z przerzutami na węzły chłonne …
Już niedługo czeka Ją operacja poprzedzona chemioterapią …

o tym ,gdy płyn jest ostatnią rzeczą o której kobieta myśli

Dwuletnia dziewczynka gorączkuje.
Ma okropny kaszel i ogólnie jest rozbita.
Lekarz stwierdza zapalenie oskrzeli.
Wypisuje receptę na antybiotyk.
Matka od razu z przychodni jedzie do apteki.
Gdy wchodzi do środka cieszy się ,że tylko dwie osoby przed nią w kolejce.
Dziewczynka przez chorobę jest marudna.
Matka zauważa w kącie malutki stoliczek dla dzieci.
Sadza tam córkę i obserwując małą czeka w kolejce.
Nagle podchodzi do niej kobieta w białym kitlu.
Staje tuż obok.
Twarzą w twarz.
Naruszając jej granice prywatności.
Spogląda w oczy i zadaje pytanie:
-używa pani płynu miceralnego ?
Matka bierze na ręce córkę ,która żąda natychmiastowego przytulania.
W między czasie szuka w torebce portfela.
Kładzie na ladzie receptę.
Odpowiada, że nie.
Nie używa płynu.
Kobieta w kitlu nie ustępuje i pyta dalej zdziwiona :
-ale jak to nie używa pani płynu miceralnego ?W ogóle ?
Matka próbuje rozmawiać z farmaceutą, prosi jeszcze o probiotyki i syrop wykrztuśny.
Trzyma płaczącą córkę.
I próbuje już ignorować „miceralną” babkę.
Ta jednak nie chce dać się zignorować i mówi dalej :
-jestem zdziwiona ,że nie używa pani płynu miceralnego.
Ale zapraszam panią tutaj i pokażę pani jakie wspaniałe właściwości ma ten płyn …
Matka spogląda na nią z bezsilnością. Płaci za leki.
Pakuje wszystko do torby.
Bierze płaczącą córkę na ręce i żegnając się uprzejmie wchodzi z apteki …

darmowe pakiety

Kobieta w salonie operatora komórkowego przedłuża umowę.
Na atrakcyjnych warunkach.
Konsultantka przy podpisywaniu dokumentów informuje ,że po rozpoczęciu nowego okresu rozliczeniowego należy wysłać SMS pod podany numer.
Aby wyłączyć dodatkowo płatne pakiety.
Jak powiedziano tak też zrobiono.
Po otrzymaniu faktury kobieta zauważa ,że rachunek jest wyższy niż miał być.
Naliczono opłatę za Internet oraz pakiet „darmowych minut na stacjonarne ” w wysokości 11 zł.
Kobieta poszła z wyjaśnieniem do salonu.
Tłumaczyła ,że dezaktywowała pakiety po rozpoczęciu nowego okresu.
Konsultantka pyta czy dostała jakąś odpowiedź.
Zdziwiona klientka zaprzecza.
I prosi aby wyłączyć jej te usługi.
Pani w salonie szuka długo w swoim komputerze .
Pisze na karteczce różne znaki.
Podaje kartkę klientce i tłumaczy ,by wysłać ponownie wiadomości pod wskazany numer o danej treści.
Mija miesiąc.
Kolejna faktura.
Kolejne dodatkowe naliczenia .
Wściekła klientka ponownie udaje się do salonu.
Konsultantka po wysłuchaniu twierdzi ,że nie wie dlaczego tak się stało.
I nie ma żadnej rady na taką sytuację,
Tylko spróbować jeszcze raz wysłać SMS.
Kobieta wychodzi i w domu próbuje się dodzwonić na biuro obsługi.
Po dwóch i pół godziny udaje jej się w końcu połączyć z konsultantem.
Wyjaśnia swój problem.
Po chwili po drugiej stronie telefonu słychać uprzejmy głos konsultanta :
-oba dodatkowe pakiety zostały wyłączone. Nie mogła ich pani wyłączyć SMS , można to było zrobić tylko z mojego poziomu. Szkoda ,że wcześniej nie zadzwoniła pani na infolinię …

o tym ,jak koleżanka z pewnej rady skorzystała

Poranek w pracy.
Rozmowa zaczyna się od narzekania na ogromny spadek temperatury w nocy.
Kobieta chwali się ,że była u rodziców na noc.
I dzięki tacie poznała dobry patent na to ,by nie skrobać szyb rano .
Mianowicie ojciec wziął wiaderko z ciepłą lecz nie wrzącą wodą i oblał szyby.
Nazajutrz koleżanka spóźnia się do pracy.
Otwierając drzwi biura zwraca się z przekąsem z podziękowaniem za dobrą radę.
Kobieta  patrzy i stara sobie przypomnieć co to też za rada była.
Gdy spóźniona koleżanka zdjęła już płaszcz mówi :
- wczoraj mówiłaś o tym sposobie na zamarznięte szyby.
No to sobie pomyślałam ,że dziś tak zrobię.
Wzięłam wiaderko.
Polałam szyby.
I … nie mogłam otworzyć drzwi.
Bo mi zamarzły …
Kobieta uśmiecha się niepewnie i mówi ,że pewnie to za zimna woda była …