sztuka poprawnej wymowy w gabinecie lekarskim

Starsza kobieta jest w trakcie diagnostyki i leczenia.
Dostaje od lekarza rodzinnego skierowanie do pulmonologa.
Umawia się na wizytę.
Oczywiście jest  długi termin oczekiwania.
W końcu nadchodzi dzień umówionej wizyty.
Starsza pani czeka cierpliwie w kolejce.
W końcu wchodzi do gabinetu.
Siada na krześle na wprost lekarki i opowiada o swoim problemie.
Lekarka nie patrzy na pacjentkę, tylko cały czas stuka coś w klawiaturę.
W końcu lekarka wybucha:
-niech już pani nie pierdoli, bo mi się ten huj zawiesił!

o matce, co dzieci miała

Kobieta rozstaje się z mężem.
Starsze dziecko początkowo jest z matką, lecz później okazuje się,
że matka nadużywa alkoholu i jest niewydolna wychowawczo
wobec czego dziecko trafia pod opiekę ojca.
Niedługo po tym kobieta orientuje się, że jest w ciąży.
W tym okresie stara się dbać o siebie.
Dużo pomaga jej siostra.
Jednak po urodzeniu dziecka stare nawyki dają o sobie znać.
Kobieta zostawia noworodka pod opieką swojej siostry a sama znika na długie dni.
Ma coraz to nowych partnerów.
Kilka razy na krótko przeprowadza się do mężczyzn.
W końcu siostra nie wytrzymuje i wyjaśnia z matką maluszka sytuację .
Chce uregulowania prawnego opieki.
Matka, która poznała już nowego mężczyznę chce się do niego przeprowadzić.
Więc wyjaśnia:
-ja już dłużej nie mogę ciągnąć tego wszystkiego.
Nie chcę się tak dłużej z dzieckiem tułać,
więc niech je ktoś adoptuje …

złotówka do złotówki …

Kobieta po pracy odbiera córeczkę z przedszkola i wybierają się na lody.
Jako, że jest sezon letni większość parkingów w mieście jest płatnych.
Kobieta postanawia podjechać jak najbliżej miejsca docelowego.
Gdy parkuje podchodzi do niej pani obsługująca i wywiązuje się rozmowa.
K- dzień dobry, ja bym chciała tylko na pół godz, proszę złotóweczkę.
P- a tam co pani gada, wypiszę kwitek na godzinę i dwa złote poproszę.
K- dziękuję bardzo, ale ja nie będę tu tyle czasu, wystarczy mi pół godziny.
P- ale ja już wypisuję kwitek na dwa złote
K- ale tłumaczę pani, że muszę załatwić jedną sprawę, która nie zajmie mi godziny
P- a pani to aż tak na tej złotówce zależy?
K- mi nie, ale widzę, że pani bardzo.
P- dobra niech pani będzie  te pół godziny.
Podaje kierowcy pokwitowanie i matka z córką idą na lody.
Po piętnastu minutach wracają.
Pani z parkingu uśmiecha się pod nosem i mówi:
-no ledwo pani zdążyła, jeszcze pięć minut i trzeba by dopłacić złotówkę.
Babka bierze kwitek zza pulpitu i patrzy na godz. rozpoczęcia 15.40.
A były dziesięć minut później …

ściskam mówiąc do widzenia…

Dziś rocznica – dwa lata temu postanowiłam dać ujście moim spostrzeżeniom.
I założyłam bloga.
Blog sprawiał mi mnóstwo frajdy.
Pisanie , czytanie komentarzy, odpisywanie na nie.
Zaglądanie na inne blogi.
Jednak co poniektórzy zauważyli pewnie,
że od dłuższego czasu piszę bardzo nieregularnie, a ostatnio prawie wcale.

Dlatego pora to zakończyć.
Nie chcę usuwać tego miejsca, bo sprawiło mi mnóstwo radości
i po cichu liczę, że czytając moje opowiastki też się czasem uśmiechnęliście.
Jestem zdania, że jak coś robić to z pełnym zaangażowaniem.
Ostatnio jednak straciłam cały entuzjazm związany z pisaniem.
Posty piszę rzadko a i nie mam jak i kiedy odpisywać na komentarze.
Interakcja z Czytelnikiem była (jest) dla mnie bardzo ważna,
dlatego nie chcę dłużej ciągnąć iluzji, że zaobserwowane.blog.pl ma się dobrze.
Bo nie ma.
Nie mówię żegnaj.
Bo kto wie…
Dlatego do zobaczenia, a raczej do poczytania może kiedyś…
Dziękuję wszystkim razem i każdemu z osobna.
Ściskam mocno :)

z pozdrowieniami samych słonecznych chwil

Ciekawa

o małej przekupce

Dziadkowie odbierają  wnuczkę wcześniej z przedszkola.
Podjeżdżają pod zakład pracy matki dziecka.
Załatwiają co mają i już chcą odjeżdżać.
Matka daje całusa córeczce i mówi, że niedługo przyjedzie do domu.
Trzylatka zaczyna płakać, nie chcąc puścić matki ręki prosi, żeby jechała z nimi.
Nagle słychać głos dziadka :
-a może pojedziemy teraz do Mc’Donalds ?
Reakcja Malutkiej rozśmiesza wszystkich.
Dziewczynka puszcza matki rękę.
Ociera szybko łzy i mówi:
-pa mamusiu, jedźiemy do donalda …

ocena

Nauczycielka w szkole średniej w większym mieście.
Zbliża się koniec semestru i czas wystawiania ocen.
Po kilku terminach na poprawienie ocen nauczycielka informuje kilku uczniów
o wystawieniu oceny niedostatecznej na półrocze.
Na drugi dzień jeden z uczniów podchodzi po lekcji do nauczycielki i
pokazuje jej swój telefon.
Pyta czy poznaje .
Kobieta zdziwiona potwierdza, mówiąc, że to przecież jej córka.
Uczeń pochyla się nad nią i lekko się uśmiechając mówi :
- to jak pani chce, żeby córka tak dalej wyglądała,
to ta ocena na semestr ma być zmieniona …

o pomocniku

Prawie trzyletnia dziewczynka dwa tygodnie spędziła w domu z ojcem,
który przebywał na urlopie.
Po tak długiej przerwie rodzice mieli pewne obawy jaki będzie pierwszy dzień w przedszkolu.
O poranku, kilka minut po szóstej matka budzi córeczkę.
Malutka dobudza się oglądając bajki.
Rytuałem przed urlopem, na który Mała była „wyciągana” z łóżka
była propozycja wspólnego robienia kanapek do pracy.
Dziewczynka zawsze chętnie na to przystawała i bez problemów dawała się ubrać,
by potem w kuchni trzymając swój nożyk pomagać w przygotowaniu posiłku.
Matka zatem przysiada przy córeczce i mówi:
-kochanie, tata poszedł po chlebek do sklepu, kto przygotuje kanapki do pracy?
Dziewczynka spogląda poważnie na matkę i rozkładając rączki odpowiada zdziwiona :
- no psecieś nie ja
I wraca do oglądania bajek … ;)

o planach na wiosnę

Wnuczka odwiedza wraz z narzeczonym swego dziadka.
Rozmowa toczy się dłuższą chwilę.
W pewnym momencie wnuczka mówi:
- jeszcze trochę dziadku i będzie wiosna.
Będziemy chodzić na spacery.
Rodzice załatwili już wózek inwalidzki, więc spokojnie będziemy z Tobą jeździć.
Staruszek zamyśla się.
By po chwili swą odpowiedzią zaskoczyć młodych:
-no to dobrze, skoro mówicie, że będziecie ze mną jeździć na spacery to dobrze.
W sumie to ja planowałem na wiosnę umrzeć,
ale jak chcecie mnie brać na spacery to wtedy nie …

zgoda ?

Kobieta wraz z mężem jadą do pobliskiego szpitala, gdyż zaczęła się akcja porodowa.
Po kilkunastu godzinach wyczerpana kobieta w końcu trzyma w ramionach ukochane maleństwo.
Nazajutrz swe kroki kieruje do recepcji chcąc uregulować należność za poród rodzinny.
Pielęgniarka z uśmiechem informuje , że młoda mama nic nie płaci.
Kobieta zdziwiona pyta się dlaczego ?
Przecież przy przyjmowaniu do szpitala uzyskała informację, że
gdy będzie chciała na sali porodowej być z mężem jest to odpłatne.
Pielęgniarka mówi:
-w związku z tym, że wyraziła pani zgodę na pobyt na sali porodowej studentów,
poród rodzinny płatny nie jest.
Kobieta wychodzi z gabinetu i myśli sobie,
że przecież nikt się jej o zgodę na ich pobyt nie pytał …

o fryzjerce, która została detektywem

Kobieta wybiera się na zabawę karnawałową.
W zakładzie fryzjerskim praktykantka zapisuje termin.
Godzina szesnasta w sobotę.
Babka zdziwiona jest tym, że zakład pracuje tak długo, ale myśli sobie,
że to pewnie jest dobra okazja do zarobienia dodatkowych pieniędzy dla właścicielki.
Nadchodzi dzień imprezy.
O trzynastej kobieta idzie wziąć prysznic.
Gdy szykuje się w łazience słyszy, że dzwoni telefon.
Spogląda na wyświetlacz – koleżanka, która też będzie na zabawie.
Odbiera i słyszy :
- cześć . czy masz dziś umówioną wizytę fryzjerską ? w zakładzie X ?
na szesnastą ?
Kobieta potwierdza zdziwiona.
Bo przecież nie rozmawiały na ten temat.
Koleżanka na to :
- to jedź teraz do fryzjera, bo zakład zamykają o czternastej.
Później ci wszystko wyjaśnię.
Kobieta przed czternastą dociera w końcu do zakładu.
Zdyszana siada na krześle i pyta fryzjerki o co chodzi?
I jak to się stało, że wyśledziła ją przez jej koleżankę.
Fryzjerka przeprasza za zamieszanie i wyjaśnia:
-praktykantka pomyliła godz, nie wiedziałam jak się z panią skontaktować.
Ale dziś wpadłam na to, że była tu pani kilka miesięcy temu z córeczką grzywkę obciąć.
I nie miała pani drobnych pięciu złotych.
Oddała je pani właśnie poprzez koleżankę.
A tej pani córka chodzi z moją do szkoły i stąd się znamy i mamy do siebie numery.
Dziś pomyślałam o tamtej wizycie z córeczką i nie będąc pewnym czy to pani ma dziś wizytę na szesnastą postanowiłam zaryzykować i jak widać udało się …