zakazany owoc smakuje do czasu…

Dawno dawno temu… ;)

Lato.
Dorośli w pracy w polu u dziadków.
Kuzynostwo bawi się na podwórku.
Mają tylko jeden zakaz.
Nie można bawić się w stodole.
No teoretycznie nie można.
Ale dlaczego?
Tego już nikt z dzieci nie pamięta.
Mężczyźni pojechali na pole.
Kobiety krzątają się po kuchni.
Dzieci umawiają się na zabawy w stodole.
Ustaliły, że zawsze jedno stoi na „czatach”.
A reszta skacze z piętra na dół na słomę.
I przyszła kolej na „czatowanie” Sylwii.
Stoi zatem przyklejona z nosem przy szparze między deskami.
I patrzy intensywnie na dom.
Czy aby nikt nie wychodzi.
I w razie czego trzeba informować resztę i wiać ile sił w nogach.
I patrzy.
I wypatruje.
I…
…Nagle otwierają się wrota stodoły.
W których staje Dziadek…

motywacja dla rodziców niezmotywowanych

Małżeństwo z dwójką dzieci.
Bliźniaki w wieku dwóch lat.
W wózku.
Zdobywają po raz pierwszy Dolinę Kościeliską.
Po południu Gubałówka jest ich.

Ojciec z roczną córeczką w nosidełku na plecach.
Matka niesie wielki plecak.
Razem zdobywają góry.

Rodzina czteroosobowa.
Małżeństwo.
Dwie dziewczynki : rok i trzy lata.
Mniejsza w wózku.
Starsza na nóżkach.
Wspólnie odkrywają piękno gór.

Trzej synowie: 2.5 i 3.5 i 4.5r.
Spokojnym spacerem wraz z rodzicami.
Idą dzielnie w góry.
Nikt nie narzeka.
Szczęście maluje się na ich twarzach.

A Ty?
Co wymyślisz kolejnym razem aby nie pójść z dzieckiem na plac zabaw czy na spacer?

wpis jest ale jakby go nie było

Wpisu nie będzie ;)
Jestem z rodziną na urlopie.
I jest tak fajnie,
Że nie mam kiedy i jak pisać.
Przez kilka dni może mnie nie być.
Albo mogę być zdecydowanie rządziej.
Ale wrócę.
I niech każdy potraktuje to jak chce.
Jako obietnicę albo jako groźbę ;) :)
Pozdrawiam serdecznie z zimowej stolicy Polski ;)

o zabawach nieodpowiednich dla trzyletnich chłopców

Wizyta u znajomych.
Dzieci bawią się w drugim pokoju.
Trzyletni chłopczyk wziął do zabawy wózek dla lalek.
Jego ojciec, gdy to ujrzał podbiegł do syna i zabrał mu wózek.
Oburzony kazał bawić się czym innym.
Pokazał samochody i klocki.
Matka jednej dziewczynki zdziwiona całą sytuacją pyta:
-dlaczego on nie mógł pojeździć wózkiem?
przecież nikomu by krzywdy tym nie zrobił?
Ojciec stanowczo:
-on nie jest babą, żeby się lalkami bawić!…

jaki znak twój?

Mężczyzna z córką wychodzi na plac zabaw późnym popołudniem.
Lub wczesnym wieczorem.
Kolega pyta go o powód późnego wyjścia.
W odpowiedzi słyszy:
-wychodzę na dwór wieczorem, bo taki jest znak zodiaku córki.
Kolega zdziwiony dopytuje jaki to znak.
Słyszy:
-nietoperz…

Kolejny finał

XXII finał WOŚP
Festyn w szkole w rodzinnej miejscowości.
Cała rodzina bierze w nim udział.
Dzieciaki bawią się i dokazują .
Dorośli raczą się kawą .
Główną atrakcją jest loteria.
Aby zasilić konto fundacji rodzina wykupuje na pniu losy.
Uzbierało się tego dwie siatki.
Loteria. Zabawy. Licytacje . Bufet.
Zebrała się cała wioska w szczytnym celu.
I mam nadzieję, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie grała do końca świata.
I o jeden dzień dłużej!

noworoczna impreza

Przygotowania trwały od rana.
Wybór przebrania był trudny.
Sukienka małej czarownicy okazuje się jako jedyna i dlatego wymarzona.
Fryzura najmodniejsza w sezonie.
Kucyk na środku głowy.
Przy jego robieniu wrzasku było co niemiara.
Na miejscu zabawa była udana.
Zapoznanie koleżanek i różne zabawy.
Gdy pojawił się Mikołaj chętni po prezenty byli wszyscy jednak On wywoływał po imieniu.
Hanka już po swojej pierwszej imprezie karnawałowej ;-)

pierwsze babci negocjacje z wnuczką

Haneczka podbiega do telefonu stacjonarnego i prosi o słuchawkę.
Jako, że nie chce dać sobie nic zrobić z włoskami babcia mówi, że da telefon, gdy Mała da sobie założyć spinki.
Trwają długie minuty negocjacji.
Hanka „alo alo”, babcia w ręku trzyma spinki.
W końcu Hania podchodzi, spokojnie siedzi gdy babcia ją czesze i w zamian dostaje telefon.
Babcia zadowolona z siebie patrzy na wnusię.
Hanusia bawi się telefonem z dziesięć minut.
Po skończonej zabawie odkłada telefon na stół i … zdejmuje spinki z włosków.