o pytaniu na wejściu

Kobieta po pracy odbiera córkę z przedszkola.
W samochodzie mówi do małej, że pojadą do dziadków na kawę.
Podjeżdżają pod dom.
Dziadek zauważył je przez okno i wyszedł im naprzeciw.
W drzwiach wita się wesoło z wnuczką i zagaduje.
Po dłuższej chwili dwuipółletnia dziewczynka przerywa i pyta:
-a moziemy juś iść do góly na kafkę?…

szósta rano

Godzina szósta rano.
Córka szykuje się do pracy w kuchni.
Matka jest w łazience.
Nagle słychać zaspany głos ojca w sypialni, który wstaje ciut później do pracy:
-weźcie psa na dwór ,nie słyszycie jak on piszczy.
Córka schodzi do werandy ,psa nie ma.
W korytarzu ,psa nie ma.
Słychać tylko jego pisk.
Szuka go po całym domu.
W końcu wchodzi do sypialni i mówi :
-przecież on piszczy obok Ciebie ,bo chce wejść do taty do łóżka a nie na dwór.
Zaspany ojciec bierze psiaka do łóżka.
Ten się kładzie w nogach i …. jest cisza w domu.

milutko … ale nie do końca

Kobieta serfuje po Internecie.
W pewnej chwili słyszy :
- jak tam , może chcesz winogronka?chodź.
Proszę, zjedz sobie.
Uśmiecha się pod nosem.
O-myśli sobie – fajnie ,mąż dba o nią.
Odwraca się.
I widzi ,że małżonek daje owoc ich pieskowi.
Żona lekko zdziwiona informuje ,że myślała że mąż do niej tak mówi.
Na to facet rzeczowo :
- no ale ty możesz sama sobie sięgnąć ,a on nie da rady…

podsłyszane, dopowiedziane

Sklep na wiosce.
Mężczyzna rozmawia przez telefon, podczas gdy żona robi zakupy.
Przechodząca obok kobieta słyszy tylko strzępki rozmowy:
…”mama ma urodziny”, „grilla”, „będą goście”…
Kobieta wchodzi do sklepu i mówi do żony faceta:
-wszystkiego najlepszego.
Zdziwiona babka nie wiedząc o co chodzi dziękuje i pyta z jakiej to okazji.
Na to slyszy:
-no jak to z jakiej, przecież masz dzisiaj urodziny. I co grilla będziecie mieli?
Słyszałam jak ten twój przez telefon rozmawia.
Na to babka zaczyna się śmiać:
- to jednak źle zrozumiałaś, T. rozmawia przez telefon, ale z naszym zięciem i to jego mama ma urodziny i u nich będzie impreza, a ja mam za miesiąc…

przygoda z pieprzykiem

Nastolatka od urodzenia ma znamię.
Pieprzyk umieszczony jest na wysokości pasa.
Często spodnie drażnią newralgiczne miejsce.
W końcu dziewczyna zauważa, że znamię „zmienia się”.
Jakby urosło. I swędzi.
Gdy poinformowała rodziców o tym,
niezwłocznie została umówiona wizyta u dermatologa.
Na piątek.
Oczywiście prywatnie.
Po wejściu do gabinetu matka wyłuszcza problem.
Lekarka prosi o pokazanie pieprzyka.
Gdy go ujrzała chwilowo zamilkła.
By po chwili nawrzeszczeć na matkę:
-jaka pani jest nieodpowiedzialna!
jak można z tym tak długo czekać! pani chce dziecko do śmierci doprowadzić!
Wypisała na poniedziałek skierowanie do akademii.
Zazwyczaj weekendy mijają szybko.
Ten jednak przelecieć nie chciał.
Gdy w końcu nadszedł początek tygodnia rodzice wraz z córką stawili się z samego rana w akademii.
Czas wlekł się niemiłosiernie.
Gdy kolejka w końcu minęła i nadszedł ich czas weszli do gabinetu.
Opowiedzieli wszystko lekarzowi.
Okazali skierowanie.
I czekali.
Doktor poprosił o okazanie feralnego pieprzyka.
Zbadał.
I z uśmiechem mówi, że to nie jest nic niepokojącego.
I zdziwiony jest reakcją koleżanki po fachu.
Która nastraszyła nie badając.
Nie mając żadnych badań.
Wskazane jest usunięcie znamienia z uwagi na umiejscowienie.
Najbliższy wolny termin to za dwa lata.
Prywatnie za dwa dni.
Rodzice oczywiście decydują się na prywatny zabieg.
Wynik histopatologiczny po dwóch tygodniach na szczęście daje oczekiwany przez wszystkich wynik…

Dla T.

za wszystko co od Ciebie otrzymałam
za pewność, że zawsze mogę się do Ciebie zwrócić
za miłe słowo
za żarty
za słowa uznania
i za konstruktywną krytykę
za to że mam pewność, że mogę na Ciebie liczyć
za naukę fikołków i stania na głowie ;)
za wiarę we mnie
i bezgraniczną miłość do mojej córki
za naukę w szachy
i w karty
za czas spędzony wspólnie
za to, że zaszczepiłeś we mnie przekonanie, że rodzina jest najważniejsza
dziękuje
Ci Tato ! :)

wszystkiego najlepszego :)

co zrobią dziadkowie dla wnuków ?

W ogrodzie.
Trampolina stoi.
Dwie huśtawki.
Piaskownica.
Altana.
Sto milionów zabawek.
Wiaderek. Piłek. Łopatek. Samochodów.
Dmuchańce.
No ale to jest za mało.
Zamek do skakania nadmuchany.
Basen ze zjeżdżalnią.
Oczywiście w basenie tylko ciepła woda.
Dziadek od rana grzeje wodę.
Zamówiony domek drewniany.
A gdy dzieciaki szaleją babcia z dziadkiem przyglądają się im i zastanawiają:
-co byśmy mogli im jeszcze tu zrobić… może takie tunele…

pytania do rodziców

Pytania do mamy:
-mamo, gdzie są moje trampki
-mama, boli mnie brzuch
-mama, dostałam jedynkę
-mama, mogę jechać na wycieczkę
-mama, Paweł mnie bije
-mama, kiedy będzie obiad
-mama, koleżanka się na mnie obraziła
-mamo, moge wyjść wieczorem

Pytanie do taty:
-gdzie jest mama