kret

Osiemnastolatka poznała nowego chłopaka.
Zakochała się na zabój.
Chłopak po niedługim czasie okazał się być dilerem dopalaczy.
Postanowił się jednak w temacie rozkręcić i sam zaczął „produkować”.
Wciągnął w to dziewczynę, która rozpoczęła produkcję.
Najtańszy środek do udrażniania rur został zakupiony w ilości hurtowej.
I dziewczyna wykonywała pracę oddzielenia białych granulek od srebrnych.
Gdy zostało podzielone, biały proszek w specjalnej maszynce był mielony.
Następnie pakowany w małe foliowe torebeczki i sprzedawany za kwotę 30 zł….

ocena

Nauczycielka w szkole średniej w większym mieście.
Zbliża się koniec semestru i czas wystawiania ocen.
Po kilku terminach na poprawienie ocen nauczycielka informuje kilku uczniów
o wystawieniu oceny niedostatecznej na półrocze.
Na drugi dzień jeden z uczniów podchodzi po lekcji do nauczycielki i
pokazuje jej swój telefon.
Pyta czy poznaje .
Kobieta zdziwiona potwierdza, mówiąc, że to przecież jej córka.
Uczeń pochyla się nad nią i lekko się uśmiechając mówi :
- to jak pani chce, żeby córka tak dalej wyglądała,
to ta ocena na semestr ma być zmieniona …

bransoletka śmierci ?

Matka czeka w szatni na córkę, który skończy lekcje.
Pierwszoklasistka ostatnią ma religię.
Dziewczynka wpada nagle do szatni z płaczem i przytula się do matki.
Z rozpaczą w głosie pyta czy będzie miała raka.
Przerażona matka zaprzecza i próbuje się dowiedzieć o co córce chodzi.
Siedmiolatka szlochając mówi:
-bo siostra zakonna na religii mówiła, że jak będziemy się bawić tymi kolorowymi gumkami, z których robimy bransoletki to dostaniemy raka!…

gdy los doświadcza …

Trzydziestoletnia kobieta ma duże  problemy z kręgosłupem.
Jest po kilku operacjach.
Regularnie przyjmuje leki.
Od dłuższego czasu odczuwa spory ból w górnej części pleców.
Początkowo zignorowana przez lekarza rodzinnego w końcu po raz kolejny udaje się po poradę.
Lekarz bez badania kobiety stawia diagnozę:
Ból w plecach jest spowodowany problemami z wątrobą.
Zapisuje strasznie drogie leki.
Kobieta wykupuje receptę ,przyjmuje lekarstwa ,ulgi jednak nie odczuwa.
Niedługo później przez przypadek zauważa plakat z informacją o mammografii.
Darmowa jest dla kobiet starszych ,dla kobiet w jej wieku to koszt  100zł.
Tknięta jakimś dziwnym przeczuciem prosi bliskich aby z okazji zbliżających się imienin nie dawali jej prezentów tylko pieniądze ,które przeznaczy na badanie.
Gdy otrzymuje wyniki dostaje również informację o natychmiastowym zgłoszeniu się do onkologa.
Po pobraniu kolejnych próbek okazuje się ,że ma nowotwór piersi z przerzutami na węzły chłonne …
Już niedługo czeka Ją operacja poprzedzona chemioterapią …

żona mnie bije

Małżeństwo z kilkuletnim stażem.
Wybudowali dom.
Mają pracę .
Zdrowe, śliczne dziecko.
Z zewnątrz tworzą idealny obrazek.
Kobieta w kontaktach z otoczeniem jest bardzo łagodna.
Życzliwa ,zawsze uśmiechnięta, służąca dobrą radą.
Prawdziwy anioł.
Sytuacja zmienia się nieco w zaciszu domowym.
Na początku małżeństwa były tylko krzyki z jej strony.
O źle ułożone buty w przedpokoju.
O nie odniesiony na czas talerz po obiedzie.
O zbyt późny powrót z pracy.
Kiedyś mężczyzna poszedł po pracy na piwo z kolegą.
Nie poinformował żony, bo wiedział jak by się to skończyło.
Byłaby awantura przez telefon a potem w domu.
Wolał tylko to ostatnie.
Wrócił pół godziny później niż zazwyczaj.
Gdy tylko przekroczył próg domu zaczęły się wyzwiska.
Zignorował je i poszedł do sypialni.
Wtedy żona po raz pierwszy się na niego z wściekłością rzuciła i okładała na oślep.
Zdziwiony odepchnął ją od siebie i poszedł do łazienki wziąć prysznic …
Od tego czasu sytuacje poniżania miały miejsce coraz częściej.
Dziecko prawie co dzień słyszało od matki ,że ojciec to oferma.
Mężczyzna cały czas słyszał ,że do niczego się nie nadaje.
Gdy pewnego razu kobieta chwyciła garnek i rzuciła nim w męża ,facet zdał sobie sprawę ,że dalej tak być nie może.
Następnego ranka poszedł na policję.
Złożyć doniesienie o przemocy w rodzinie.
Gdy usłyszał :
-jak to baba pana bije ?to se pan z żoną poradzić nie może?
Wyszedł z posterunku …

matematyczka

Przerwa między lekcyjna .
Nastolatkowie siedzą na korytarzu przy drzwiach sali w której mają mieć zajęcia .
I wesoło rozmawiają.
Panuje ogólny chaos .
Nagle tuż obok przechodzi matematyczka.
Nauczycielka z długim stażem z tak zwanymi zasadami.
Uczniowie klasy pierwszej szkoły ponadgimnazjalnej słyszeli różne rzeczy o kobiecie.
Między innymi o jej zasadniczości i konsekwencji.
Gdy kobieta przechodzi obok nich uprzejmie mówią „dzień dobry”.
Nauczycielka zatrzymuje się.
Spogląda na nich wrogo i pochyla się.
Wolno cedząc każde słowo mówi :
-do mnie w ten sposób ?
Uczeń zdziwiony nie rozumie.
Pyta zatem :
-ale o co chodzi proszę pani ?
Matematyczka wściekła :
-nie jestem proszę pani ,tylko pani profesor!
I dzień dobry się mówi stojąc !!! …

kto chce co od dziecka ?

Rodzice wraz z dwójką dzieci spędzają wspólnie popołudnie.
Żartom, rozmowom i wygłupom nie ma końca.
W pewnym momencie jedenastoletni syn mówi,
że siostra zakonna, która prowadzi religię jest jakaś niepoważna.
Matka dopytuje o co chłopcu chodzi.
Ten opowiada:
- bo siostra mówiła, że jak rodzice będą się kłócić to my mamy się nie wtrącać,
tylko w tym momencie uklęknąć i pomodlić się.
Przysłuchująca się bratu siedmioletnia siostra bardzo wzburzona dopowiada:
-to jest nic, nasza siostra to w ogóle jest jakaś nienormalna.
Pyta nas ostatnio na lekcji co my możemy ofiarować Bogu.
No to ja się zgłaszam i mówię, że misia.
I wiesz mamo co ona zrobiła ?
Popatrzyła się na mnie. Po chwili wzięła naszego klasowego misia i zaczęła go podrzucać do sufitu i wołać ” no weź Bogu misia”, „no weź Bogu misia”.
Ten misiu spadał na ziemię i ona tak kilka razy krzyczała.
W końcu położyła misia na biurku i patrzy na nas i mówi:
- i co ? Jezus nie chce Waszego misia …

gdy zamknę oczy to przemocy nie ma

Kobieta spotkała swoją dawną nauczycielkę.
Po wymianie grzecznościowych zdań trwa rozmowa.
Nauczycielka pyta swej dawnej uczennicy czym się teraz zajmuje.
Kobieta informuje ,że jest pracownikiem socjalnym.
W końcu temat schodzi na eskalację przemocy nie tylko wśród młodych ludzi.
Lecz również o przemocy domowej.
Kobieta informuje ,że zauważalny jest wzrost zakładania procedur „Niebieskie Karty” .
Stosunkowo mało jednak takich kart jest zakładanych przez pedagogów ze szkół.
Nauczycielka tłumaczy:
-bo, wiesz jak jest. Miejscowość jest mała, wszyscy się znają ,rodzice znają nas nauczycieli , to jak tu teraz założyć taką procedurę.
Zdziwiona kobieta z niedowierzaniem pyta :
-a są tacy uczniowie, takie przypadki gdzie byłaby zasadność założenia „Niebieskiej Karty „? Gdzie jest podejrzenie ,że rodzice stosują przemoc wobec dzieci?
Nauczycielka mówi ,że „oczywiście ” …

potrzeba

Restauracja na Krupówkach.
Trzyosobowa rodzina siedzi przy stoliku.
Ojciec pije piwo.
I butelka wody dla matki i córki.
Atmosfera delikatnie rzecz ujmując napięta.
Dziewczynka z kobietą nic się nie odzywają.
Mają smętne miny.
W końcu ojciec dopija piwo i po uregulowaniu rachunku opuszczają knajpkę.
Po dłuższej chwili dziewczynka cichutko mówi do matki, że chce jej się siusiu.
Matka nie reaguje.
Zaś ojciec się wkurza.
I krzyczy ,że przecież w restauracji robiła.
Dziewczynka milknie.
Lecz po chwili przebiera nogami.
I prawie płacząc mówi jeszcze ciszej :
-mamusiu mi naprawdę się chce siusiu.
Matka dalej nie reaguje.
Patrzy tylko z lękiem na męża.
Ten krzyczy na córkę lecz po dłuższej chwili zezwala na pójście do toalety.
Więc matka z córką biegną do łazienki…

o pewnym zatrzymaniu przed skręceniem

Matka po pracy jedzie odebrać córkę z przedszkola.
Gdy dojeżdża do placówki zauważa po prawej stronie jezdni kobietę.
Która „ściąga na stopa”.
Matka zwalnia.
Włącza kierunkowskaz, sygnalizujący chęć zjazdu w lewo.
Jednak z naprzeciwka jadą samochody, zatem czeka.
Wten znienacka otwierają się z tylu drzwi.
Przestraszona matka odwraca się.
I widzi kobietę „ze stopa”.
Babka pyta czy podwiezie do sąsiedniej miejscowości.
Gdy słyszy odmowną odpowiedź to… zamyka grzecznie drzwi.
A matka w końcu może skręcić na parking do przedszkola…