szwedzki potrzebny od zaraz

Krótko – witajcie ponownie ;)
Jednak nie wytrzymałam długo bez pisania.
Lubię to robić i brakuje mi tego :)
Zmienia się jednak formuła bloga – nie obiecuję, że będę codziennie wstawiać nowe posty,bo na to nie mam tyle czasu.
Nie wiem również czy dam radę odpisywać na każdy komentarz.
Chociaż postaram się.
Niemniej jednak bardzo liczę na to,że Wy podzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami na temat danego wpisu, danej sytuacji :)

Pierwszy wpis po przerwie mam nadzieję, że spowoduje u Was uśmiech :)

Kobieta od dłuższego czasu szuka zatrudnienia.
W okresie letnim znajduje w lokalnej prasie propozycję pracy w barze w pensjonacie .
Po wstępnych wahaniach udaje się do pracodawcy.
Niestety pracy nie przyjmuje.
Jak później tłumaczy potrzebna była znajomość języka szwedzkiego.
Znajoma zdziwiona pyta po co szwedzki w zwykłej stołówce.
Kobieta tłumaczy:
- no słuchaj, ten szef mi mówił, że rano na śniadanie będzie stół szwedzki,
no to ja zrezygnowałam …

być matką w teorii i praktyce

Zawsze wiedziałam, że chcę mieć dziecko.
Bo tak. Bo wiedziałam, że to Maleństwo będzie moją Iskierką.
Moim marzeniem było, żeby dziecko było szczęśliwe
i innych traktowało tak, jak samo by chciało być traktowane.
W ciąży miałam dużo planów :
nie bujać na rękach, karmić naturalnie, nie dawać smoczka,
,zasypiać będzie dziecko samo, oczywiście w łóżeczku,
będę miała czas na własne przyjemności itd.
Gdy córeczka się urodziła
zaczęły się kolki, było bujanie na ręku,
zaczął się płacz, smoczek się odnalazł i sam trafił do buziolki,
brak pokarmu,ogromny ból piersi, powrót ze szpitala i butelka w ruch,
spanie w łóżeczku skończyło się wraz z powrotem matki do pracy,
gdy dziecko miało siedem miesięcy- ważniejsza stała się przespana noc od planów,
Na początku czasu dla siebie nie było wcale,
ale wszystko jest kwestią organizacji.
Dziś Córeczka ma prawie trzy latka
jest wesołym, bardzo rezolutnym przedszkolakiem.
Gdy słyszę „kocham cię mamusiu, jeśtem twoim śelduszkiem”
to wiem, że mogę wszystko.
Malutka śpi z powrotem w swoim łóżeczku,
chętnie pomaga mi we wszystkich pracach domowych
jak i przy gotowaniu sama siebie nazywając „pomoćnićkiem mamy”.
Mam tylko nadzieję, że moje marzenie co do mojej Córeczki się spełni
niech będzie zdrowa, szczęśliwa i szanuje innych.

Teoria bycia matką nijak ma się do praktyki.
Bo teoria jest nudna.
Bycie matką to jak jazda na rollercoaster .
I wiem jedno, że bardzo polecam taką jazdę ;)
Choć jestem dopiero na początku macierzyństwa to jestem przekonana,
że nudno na pewno nie będzie ;)



o małej przekupce

Dziadkowie odbierają  wnuczkę wcześniej z przedszkola.
Podjeżdżają pod zakład pracy matki dziecka.
Załatwiają co mają i już chcą odjeżdżać.
Matka daje całusa córeczce i mówi, że niedługo przyjedzie do domu.
Trzylatka zaczyna płakać, nie chcąc puścić matki ręki prosi, żeby jechała z nimi.
Nagle słychać głos dziadka :
-a może pojedziemy teraz do Mc’Donalds ?
Reakcja Malutkiej rozśmiesza wszystkich.
Dziewczynka puszcza matki rękę.
Ociera szybko łzy i mówi:
-pa mamusiu, jedźiemy do donalda …

o pewnej sytuacji przy drzwiach

Dzwonek do drzwi.
Otwiera ojciec.
Tuż za progiem kłaniają się nisko akwizytorzy.
Próbują zagadać mężczyznę ,lecz ten ich zbywa .
Niestrudzeni pytają czy jest w domu żona.
Facet szybko zaprzecza.
Stojący w progu pięciolatek przysłuchujący się rozmowie beztrosko mówi ,że mama jest przecież w kuchni.
Mężczyzna się rumieni i wyjaśnia ,że żona jest chora i nie może podejść.
Chłopiec na to głośno i dobitnie :
-yyy, no co ty tata ,mama jest zdrowa ! …

o pomocniku

Prawie trzyletnia dziewczynka dwa tygodnie spędziła w domu z ojcem,
który przebywał na urlopie.
Po tak długiej przerwie rodzice mieli pewne obawy jaki będzie pierwszy dzień w przedszkolu.
O poranku, kilka minut po szóstej matka budzi córeczkę.
Malutka dobudza się oglądając bajki.
Rytuałem przed urlopem, na który Mała była „wyciągana” z łóżka
była propozycja wspólnego robienia kanapek do pracy.
Dziewczynka zawsze chętnie na to przystawała i bez problemów dawała się ubrać,
by potem w kuchni trzymając swój nożyk pomagać w przygotowaniu posiłku.
Matka zatem przysiada przy córeczce i mówi:
-kochanie, tata poszedł po chlebek do sklepu, kto przygotuje kanapki do pracy?
Dziewczynka spogląda poważnie na matkę i rozkładając rączki odpowiada zdziwiona :
- no psecieś nie ja
I wraca do oglądania bajek … ;)

o planach na wiosnę

Wnuczka odwiedza wraz z narzeczonym swego dziadka.
Rozmowa toczy się dłuższą chwilę.
W pewnym momencie wnuczka mówi:
- jeszcze trochę dziadku i będzie wiosna.
Będziemy chodzić na spacery.
Rodzice załatwili już wózek inwalidzki, więc spokojnie będziemy z Tobą jeździć.
Staruszek zamyśla się.
By po chwili swą odpowiedzią zaskoczyć młodych:
-no to dobrze, skoro mówicie, że będziecie ze mną jeździć na spacery to dobrze.
W sumie to ja planowałem na wiosnę umrzeć,
ale jak chcecie mnie brać na spacery to wtedy nie …

walentynki z przymrużeniem oka

W dzień zakochanych kobieta wybiera się do fryzjera.
Kupuje nową sukienkę.
Gdy już wymalowana, wyszykowana staje przed mężem, który siedzi w fotelu i pyta :
-no powiedz szczerze co o mnie myślisz ?
Mąż spogląda.
Po chwili pyta :
-ale szczerze ?
Małżonka przytakuje z uśmiechem.
Mąż odkłada gazetę na stół i mówi:
-jesteś plotkarą i źle gotujesz !

o fryzjerce, która została detektywem

Kobieta wybiera się na zabawę karnawałową.
W zakładzie fryzjerskim praktykantka zapisuje termin.
Godzina szesnasta w sobotę.
Babka zdziwiona jest tym, że zakład pracuje tak długo, ale myśli sobie,
że to pewnie jest dobra okazja do zarobienia dodatkowych pieniędzy dla właścicielki.
Nadchodzi dzień imprezy.
O trzynastej kobieta idzie wziąć prysznic.
Gdy szykuje się w łazience słyszy, że dzwoni telefon.
Spogląda na wyświetlacz – koleżanka, która też będzie na zabawie.
Odbiera i słyszy :
- cześć . czy masz dziś umówioną wizytę fryzjerską ? w zakładzie X ?
na szesnastą ?
Kobieta potwierdza zdziwiona.
Bo przecież nie rozmawiały na ten temat.
Koleżanka na to :
- to jedź teraz do fryzjera, bo zakład zamykają o czternastej.
Później ci wszystko wyjaśnię.
Kobieta przed czternastą dociera w końcu do zakładu.
Zdyszana siada na krześle i pyta fryzjerki o co chodzi?
I jak to się stało, że wyśledziła ją przez jej koleżankę.
Fryzjerka przeprasza za zamieszanie i wyjaśnia:
-praktykantka pomyliła godz, nie wiedziałam jak się z panią skontaktować.
Ale dziś wpadłam na to, że była tu pani kilka miesięcy temu z córeczką grzywkę obciąć.
I nie miała pani drobnych pięciu złotych.
Oddała je pani właśnie poprzez koleżankę.
A tej pani córka chodzi z moją do szkoły i stąd się znamy i mamy do siebie numery.
Dziś pomyślałam o tamtej wizycie z córeczką i nie będąc pewnym czy to pani ma dziś wizytę na szesnastą postanowiłam zaryzykować i jak widać udało się …

o pewnej rozmowie z kangurem w roli głównej

Młoda kobieta stoi w kolejce w markecie.
Czas dłuży się niemiłosiernie.
Klient tuż przy kasie wykłóca się z kasjerką.
Tuż za dziewczyną  stoi starsza pani.
Podchodzi do niej ochroniarz.
Dziewczyna chcąc nie chcąc słyszy o czym mówią.
Zaczynają rozmowę od standardowego narzekania na pogodę.
Po chwili starsza pani informuje znajomego o zamknięciu kangura.
Facet z żalem przytakuje.
Mówi ,że takiego kangurka jak ten już na pewno nie będzie .
Znajoma z nadzieją mówi ,że może tuż za rogiem jakiś nowy kangur powstanie.
Bo teraz już nie ma gdzie co. Nic.
Ochroniarz na to :
-no masz rację ,nie ma gdzie co. I wiesz co ?teraz to jak kangurka zamknęli ,to kupuję sobie kilka piweczek normalnie w sklepie i za garaże idę …

o tym ,jak koleżanka z pewnej rady skorzystała

Poranek w pracy.
Rozmowa zaczyna się od narzekania na ogromny spadek temperatury w nocy.
Kobieta chwali się ,że była u rodziców na noc.
I dzięki tacie poznała dobry patent na to ,by nie skrobać szyb rano .
Mianowicie ojciec wziął wiaderko z ciepłą lecz nie wrzącą wodą i oblał szyby.
Nazajutrz koleżanka spóźnia się do pracy.
Otwierając drzwi biura zwraca się z przekąsem z podziękowaniem za dobrą radę.
Kobieta  patrzy i stara sobie przypomnieć co to też za rada była.
Gdy spóźniona koleżanka zdjęła już płaszcz mówi :
- wczoraj mówiłaś o tym sposobie na zamarznięte szyby.
No to sobie pomyślałam ,że dziś tak zrobię.
Wzięłam wiaderko.
Polałam szyby.
I … nie mogłam otworzyć drzwi.
Bo mi zamarzły …
Kobieta uśmiecha się niepewnie i mówi ,że pewnie to za zimna woda była …