ściskam mówiąc do widzenia…

Dziś rocznica – dwa lata temu postanowiłam dać ujście moim spostrzeżeniom.
I założyłam bloga.
Blog sprawiał mi mnóstwo frajdy.
Pisanie , czytanie komentarzy, odpisywanie na nie.
Zaglądanie na inne blogi.
Jednak co poniektórzy zauważyli pewnie,
że od dłuższego czasu piszę bardzo nieregularnie, a ostatnio prawie wcale.

Dlatego pora to zakończyć.
Nie chcę usuwać tego miejsca, bo sprawiło mi mnóstwo radości
i po cichu liczę, że czytając moje opowiastki też się czasem uśmiechnęliście.
Jestem zdania, że jak coś robić to z pełnym zaangażowaniem.
Ostatnio jednak straciłam cały entuzjazm związany z pisaniem.
Posty piszę rzadko a i nie mam jak i kiedy odpisywać na komentarze.
Interakcja z Czytelnikiem była (jest) dla mnie bardzo ważna,
dlatego nie chcę dłużej ciągnąć iluzji, że zaobserwowane.blog.pl ma się dobrze.
Bo nie ma.
Nie mówię żegnaj.
Bo kto wie…
Dlatego do zobaczenia, a raczej do poczytania może kiedyś…
Dziękuję wszystkim razem i każdemu z osobna.
Ściskam mocno :)

z pozdrowieniami samych słonecznych chwil

Ciekawa

o tym, co trzeba mieć u fryzjera

Małżeństwo wybiera się na noworoczną imprezę.
Kobieta już wcześniej umawia się w salonie fryzjerskim na uczesanie włosów.
Przychodzi na umówioną godzinę.
Siada na fotelu i tłumaczy fryzjerce o jaką fryzurę jej chodzi.
Pierwsze pytanie fryzjerki zbiło z pantałyku kobietę:
- a gdzie są wsuwki ?
Zdziwiona kobieta mówi, że nie ma.
Fryzjerka na to:
-no jak to nie ma ? pani chce mieć podpięte włosy i wsuwek nie ma ?
Gdy kobieta informuje, że nawet o tym nie pomyślała,
gdyż była przekonana , że takie rzeczy w salonie fryzjerskim powinny się znajdować.
Fryzjerka oświadczyła:
- albo mogę pani wyprostować włosy,
albo tu niedaleko jest kiosk i pójdzie pani kupić sobie te wsuwki  …

o niespodziance

Kobieta przeglądała gazetkę z promocjami sklepu z artykułami agd i rtv.
W dobrej cenie, w promocji była pralka.
Wcześniej rozmyślała nad prezentem gwiazdkowym dla rodziców.
Skontaktowała się z braćmi i jednogłośnie stwierdzili,
że po zrobieniu „zrzuty”, kupią prezent wspólnie.
Jeden ale konkretny.
Rodzice po przeprowadzce mieli mniejszą łazienkę,
więc stara pralka zdecydowanie zajmowała zbyt dużo miejsca.
Kobieta ustaliła wszystko z mężem, z braćmi.
Poszła do sklepu, zamówiła.
Sprzedawca poinformował, że towar przywiozą nazajutrz wieczorem.
Po zamknięciu sklepu.
Kobieta zaciera z zadowolenia ręce i opowiada koleżance z którą była w sklepie:
-ale fajnie, rodzice to będą mieli niespodziankę,
teraz mąż musi iść po południu do taty, że niby na kawę, aby był na miejscu
i pomógł wnieść pralkę. Mama to będzie zdziwiona, pewnie będzie mówiła po co i na co.
Ale będą zadowoleni.
Na to dzwoni telefon.
Kobieta patrzy na wyświetlacz „mama”.
Odbiera i słyszy:
-po co wy nam chcecie pralkę kupić. Ta stara jest jeszcze dobra.
Wy jesteście niepoważni, tyle pieniędzy.
Kobieta w ciężkim szoku pyta skąd mama ma takie informacje.
Okazuje się, że mąż wygadał.
Wkurzona babka dzwoni do małżonka i pyta dlaczego powiedział o prezencie,
skoro to miała być niespodzianka.
Mężczyzna szczerze zdziwiony:
-ale ty nic nie wspominałaś, że nie mam nic im mówić….

a narzekają na młodych

Niedzielny obiad w restauracji.
Małżeństwo wraz z dwuletnią córeczką.
W związku z ładną pogodą rodzina zajmuje stolik w ogrodzie.
Niedaleko siedzi jeszcze jedna para.
Dziewczynka po zjedzeniu posiłku chodzi sobie wokół stolika rodziców.
Obserwuje bawiące się małe kotki.
Układa sobie kamyczki na ławce tuż przy matce.
Bawi się spokojnie. Nie krzyczy. Nie biega.
Poinformowana na początku przez rodziców, że nie wolno przeszkadzać innym.
I trzeba być cichutko.
Pod koniec spożywania posiłku do ogrodu podjeżdża dziesięcioosobowa grupa kolarzy.
W wieku sześćdziesiąt plus.
I się zaczęło.
Rowery postawili każdy gdzie popadnie.
Po całym ogrodzie.
Zastawiając dostęp do innych stolików.
Pomimo, iż w rogu stał stojak na rowery.
Swoje rzeczy typu rękawiczki, kaski pozostawili na każdym dostępnym stoliku.
Nie tylko na tym co zajęli.
I się zaczęło przekrzykiwanie.
Wychodzi starsza pani z restauracji i krzyczy:
-są tylko cztery ciastka! zamówiłam dla dziewczyn! dziewczynki dla nas są ciasteczka!
Na to starszy pan woła:
-nie, ciastka będą dla chłopców! prawda panowie! czy może jednak się podzielimy!
I jeden drugiego przekrzykiwał, gdzie teraz nie pojadą i co nie będą robić.
Rodzina z dzieckiem po zjedzeniu obiadu czym prędzej ulotniła się z restauracji,
mając w sobie niesmak z powodu zachowania starszych ludzi w miejscu publicznym….

o tym jak Matka Polka chciała w Święta ładnie wyglądać

Matka Polka w pierwszy dzień świąt postanawia, że dziś się wystroi.
Że się ubierze elegancko.
A co! Święta są, więc można poszaleć.
Wyciąga spódnicę.
Lekko przyciasna, zatem ubiera drugą.
O! ta fajnie leży.
Zakupiła specjalne rajstopy:
modelująco – wyszczuplająco – antycellulitowo – matujące
Całą rodziną wychodzą na poranną mszę.
Gdy w drodze ni z tego ni owego
na rajstopach pojawia się pękniecie na całej długości.
Matka zatem cofa się do domu.
Wyciąga drugie.
Nakłada spódnicę i próbuje zapiąć zamek.
Szarpie się, szarpie.
A zamek ani drgnie.
Zdejmuje i się okazuje, że przy zamku jest jest wielkie rozdarcie!
Wkurzona matka wyciąga spodnie i myśli, że nie dane jej eleganckie ubranie…

opłata usprawiedliwia chamstwo?

Niedzielna msza święta.
Kościół pełen ludzi.
Kobieta widzi jedno miejsce wolne, więc siada.
Po chwili otwierają się boczne drzwi i wchodzi mężczyzna w średnim wieku.
Kieruje się do ławki, jednak wszystkie miejsca są zajęte.
Wskazuje kobiecie palcem tabliczkę z nazwiskiem na ławce.
Jako, że kobieta nie jest „tutejsza” nie wie o co chodzi.
Mężczyzna twierdzi, że ma wykupione to miejsce i chce usiąść.
Gdy kobieta nie rusza się, ten próbuje jej usiąść na kolanach.
W końcu pani daje za wygraną i ustępuje miejsca panu „opłaconemu”…

o zachowaniu kobiety i rezygnacji mężczyzny

Mężczyzna zrezygnowany żali się znajomym:
-z moją żoną nie można już wytrzymać, jak się odezwę źle, nie odezwę jeszcze gorzej.
Cały czas gładzi się po brzuchu i mówi do dziecka, że tata nas nie kocha.
Znajomi zdziwieni radzą:
-powiedz jej, żeby tak nie mówiła bo maleństwo wszystko słyszy.
I przecież nawet jak byście się wy pokłócili, to dziecko nie jest niczemu winne.
Facet mówi, że już kilkukrotnie prosił ją o to, jednak bezskutecznie.
W odpowiedzi słyszy:
-to jej powiedz, że jak będzie tak mówiła, to będzie miała ciężki poród…

o tym kto decyduje za rodziców i dlaczego nie powinien

Matka odbiera Córeczkę ze żłobka.
W szatni ubiera Małą.
W drzwiach staje opiekunka.
Zakłada ręce i tonem oskarżycielskim mówi:
-tak dalej być nie może! coś z tym trzeba zrobić!
Matka wymownie patrzy na kobietę i
nie wiedząc czego się może spodziewać pyta o co chodzi.
Nigdy się nie skarżyły na Małą, nie mówiły,że kogoś bije czy źle się zachowuje.
Wręcz przeciwnie chwaliły, że Mała jest taka radosna i kontaktowa.
Opiekunka kontynuuje:
-czas skończyć z pampersami, Hania raz naszcza i od razu trzeba ją przebierać, a jak się jej nie przebierze to jest obsikana! Poza tym to nie jest normalne!
Jakie ona kupy robi! Ograniczyć jej słodycze!
Jutro mają być majteczki, legginsy! Czas skończyć z tym pampersem!
Matkę,która zawsze wie co ma odpowiedzieć zatkało.
Zatkało tak, że nic nie powiedziała.
Ubrała Córkę i wyszły.

W domu gdy przebiera Małą zauważa, że ma znowu czerwone i podrażnione krocze.
A już kilka razy prosiła, żeby częściej zmieniały pieluszki.
Aby taka sytuacja się nie powtórzyła.
To tym razem postanowiły zaatakować.

I biła się matka z myślami cały wieczór co zrobić.
W końcu to rodzic winien zdecydować kiedy ma nastąpić ten moment.
To rodzic płaci za pampersy, więc nie powinno ich obchodzić ile ich zużyje.
Opiekunka zatrudniając się w żłobku dostała zakres obowiązków,
w którym jasno jest napisane dbanie o higienę dzieci poprzez zmianę pieluszek
w zależności od potrzeb maleństwa.
Opiekunka zatrudniając się w żłobku zdawała sobie sprawę ze specyfiki pracy.
Że są to maluszki wymagające wsparcia we wszystkim.
Że to nie są przedszkolaki.
I bili się matka i ojciec z myślami.
Początkowo pomyślała matka, że skoro Córeczka
nie ma jeszcze dwóch lat ma jeszcze czas na naukę.
I myślała, że im pokaże.
Że nagada.
Że nie zgodzi się, na takie stawianie sprawy przez obcą kobietę.

I doszła matka do wniosku przebierając swoją Córeczkę,
że nie ma innego wyjścia jak zgodzić się na naukę.
Aby nie doszło po raz enty do sytuacji podrażnień.
Bo Malutka w majteczkach pokaże, że ma mokro to ją przebiorą.
I nie nagada matka opiekunce, bo jest jedna przewaga.
Córka jest ponad osiem godzin pod jej opieką…

polskie bagienko celebryckie

…Małgorzata K. jest w ciąży…
…News tygodnia…
…Dziecko roku…
…Wiemy czemu K. nie potwierdza ciąży…
…Wiemy kiedy K. potwierdzi ciążę…
…Znamy termin porodu K…
…K. źle znosi początek ciąży…
…K. czuje się bardzo dobrze w ciąży…
…K. ukrywa ciążę…
…Przykład czterdziestoletniej matki…
…Dobra znajoma K. przerywa milczenie i informuje, że K. nie czuje się dobrze…
…Osoba z najbliższego otoczenia informuje…
…Małgorzata przedstawiła zwolnienie lekarskie, źle znosi ciążę….

 

Małgorzata Kożuchowska przedstawiła  zaświadczenie lekarskie dyrektorowi teatru,
gdyż nie może wziąć udziału w spektaklu.
Nie wydała żadnego oświadczenia.
Jednak ruszyła lawina spekulacji i domysłów.
Hieny – paparazzi i sępy – pseudoczytelnicy znalazły kolejną ofiarę…

polityka prorodzinna państwa polskiego

Sześciolatki obowiązek przedszkolny realizują w szkole:
-problemy z zapewnieniem świetlicy i opieki przed lekcjami
-grono nauczycielskie daje do zrozumienia, że ja się nie ma jak zapewnić opieki to dziecko mogło naukę kontynuować w przedszkolu
-za naukę w szkole nie pobiera się opłat, jednak wypominanie, że za dużo dzieci
-w przedszkolu należy uiszczać opłatę w kwocie około 300 zł
-każde dodatkowe zajęcia płatne – łączny koszt około 200 zł
-bezpłatna nauka w szkole v płatne przedszkole;

Zapisywanie dziecka do żłobka:
- pierwszeństwo mają osoby, które mają status osoby bezrobotnej lub nieaktywnej zawodowo, pozostają na urlopie wychowawczym, z rodzin wielodzietnych
-podania dzieci, których rodzice oboje pracują rozpatrywane są na końcu, gdy brak jest innych chętnych;

Głównym żywicielem czteroosobowej rodziny jest mąż.
Kobiecie udaje się w końcu dostać pracę.
Zabiera się im zasiłek rodzinny.

Mężczyzna pracuje „na czarno”.
Żona na kwicie- najniższa krajowa. Do koperty resztę.
Rodzina pięcioosobowa.
Składają wniosek o zasiłek rodzinny.
Otrzymują, bo nie przekraczają kryterium.

Matka chce rozpocząć pracę.
Pensja, którą ma otrzymać na początek ,
wystarczy tylko na opłacenie opiekunki i dojazd do pracy.
Babcia zająć się dzieckiem nie może, gdyż sama pracuje.

Mężczyzna pracy nie może uzyskać.
Wyjeżdża za granicę, gdzie pracuje kilkanaście godzin na dobę.
Żona i czwórka dzieci pozostaje w Polce.
Widują się tylko przez tydzień na pół roku.
Brak roli ojca w wychowaniu. Samotność.