o tym ,jak koleżanka z pewnej rady skorzystała

Poranek w pracy.
Rozmowa zaczyna się od narzekania na ogromny spadek temperatury w nocy.
Kobieta chwali się ,że była u rodziców na noc.
I dzięki tacie poznała dobry patent na to ,by nie skrobać szyb rano .
Mianowicie ojciec wziął wiaderko z ciepłą lecz nie wrzącą wodą i oblał szyby.
Nazajutrz koleżanka spóźnia się do pracy.
Otwierając drzwi biura zwraca się z przekąsem z podziękowaniem za dobrą radę.
Kobieta  patrzy i stara sobie przypomnieć co to też za rada była.
Gdy spóźniona koleżanka zdjęła już płaszcz mówi :
- wczoraj mówiłaś o tym sposobie na zamarznięte szyby.
No to sobie pomyślałam ,że dziś tak zrobię.
Wzięłam wiaderko.
Polałam szyby.
I … nie mogłam otworzyć drzwi.
Bo mi zamarzły …
Kobieta uśmiecha się niepewnie i mówi ,że pewnie to za zimna woda była …

najlepsza rada na ranę

W trakcie porannej jazdy samochodem do przedszkola.
Dwuipółletnia dziewczynka śpiewa sobie i opowiada matce wesoło o różnych różnościach.
Nagle milknie.
Spogląda na swoją rączkę .
Na jednym paluszku ma niewielkie skaleczenie.
Ogląda .
Ogląda z każdej strony.
Wyraźnie posmutniała.
Po dłuższej chwili chowa rączkę i mówi pewnie :
-wiem , pokazię babci! …

mężowskie pocieszenie

Kobieta jest mocno przeziębiona.
Dodatkowo ma zapalenie wirusowe na ustach.
W oczach.
Siedzi skołowana wieczorem i opowiada mężowi:
-słuchaj mam tego wirusa wszędzie, może się okaże ,
że i w głowie coś tam się zacznie dziać i jakiś wirus będzie.
Mężczyzna spojrzał na małżonkę.
I uspokajająco pociesza:
-spokojnie, nie martw się, on z tobą na pewno długo nie wytrzyma.

o tym jak dziecko miało obcych do domu nie wpuszczać

Matka dostaje pilny telefon z pracy.
Musi wyjść na dwie godziny.
Nie ma co zrobić z siedmioletnią córką .
Po wielu dylematach rozmawia w końcu z córką i wyjaśnia sytuację.
Milion razy poucza i prosi aby dziewczynka nikogo obcego do domu nie wpuszczała.
Po godzinie dzwoni do córki,zapytać jak sobie radzi.
Słyszy jednak w słuchawce niezłą wrzawę.
Przestraszona pyta córki co się dzieje w domu.
Dziewczynka odpowiada ,że są u niej Kasia ,Zosia i Małgosia.
Matka przypomina ,że córka miała nikogo obcego do domu nie wpuszczać.
Na to siedmiolatka rezolutnie :
-ale to nie są obce osoby ,one są moimi najlepszymi koleżankami …

o czystości

Trzyletnim wnuczkiem opiekuje się babcia, gdy matka jest w pracy.
Chłopiec po śniadaniu ma brudną buzię.
Babcia prosi, aby poszedł ją umyć.
Później gdy kończą się bawić na dworzu, dziecko ma umyć rączki.
Gdy zadanie zostało wykonane chłopiec ogląda bajki.
Babcia, która siedzi obok spogląda na wnuczka i mówi:
-wiesz co, ty masz brudne uszko, przynieś patyczek, to wyczyścimy.
Dziecko patrzy na babcię , w końcu wstaje i ciężko wzdycha:
- babcia śtale gadaś…

na dobrą radę męża zawsze można liczyć

Kobieta o poranku szykuje się do pracy.
Gdy strój jest wybrany, wyciąga biżuterię.
Nakłada na rękę dwie dość spore bransoletki.
Po chwili jednak wyciąga jedną mniejszą.
Pyta męża które będą lepsze.
Mężczyzna spogląda i jasno mówi:
- no oczywiście że te większe,  ty jesteś duża to musisz mieć duże…

jak się dwie kobiety wzięły za rozwiązanie problemu… to pomógł mężczyzna

Kobieta zauważa, że przestała jej działać klawiatura.
Nie może nic napisać.
Koleżanka z biura mówi, że pewnie wyłączyła którymś klawiszem.
Bo tak jej się wydaje, że kiedyś jej się też tak zdarzyło.
Nie może jednak wymyślić, który to był.
Ale wpada na pomysł i dzwoni z prośbą do brata.
Wyłuszcza po krótce problem i prosi o radę.
Brat odpowiada:
-wiesz co, skoro klawiatura nie działa, to spróbujcie podłączyć ją ponownie do stacji.
Bo pewnie poruszyłyście kabelkiem i się odłączył…

skąd wziąć pieniądze na mandat?

Rodzina jedzie samochodem.
Prowadzi ojciec.
Matka z córką siedzi z tyłu.
Podróż trwa już długo.
I Małej zaczyna się nudzić.
Próbuje się wyswobodzić z pasów.
Matka upomina, że nie wolno.
Bo one są dla bezpieczeństwa.
Zagaduje, ale dwulatka niecierpliwi się coraz bardziej.
W końcu mama mówi:
-siedź Kochanie, bo przyjedzie policja i wlepi nam mandat. A kto go wtedy zapłaci?
Mała pewnie pokazuje na siebie.
No to matka drąży temat dalej:
-ale przecież ty nie masz pieniążków.
Na to Hanka chwilę myśli i odpowiada:
-tata da Hani…

co zrobić z dzieckiem w trakcie deszczu?

Poranek niedzielny.
Igor z Hanusią bawią się u dziadków.
Na dworze pada deszcz.
W końcu jednak trzeba wyjść na podwórze.
Dzieciaki zaopatrzone są w kalosze i płaszcze przeciwdeszczowe.
I zaczyna się najlepsza zabawa.
Skoki przez kałużę.
Wynajdywanie nowych kałuż.
Bieganie.
I ta radość na ich buziach :)