szwedzki potrzebny od zaraz

Krótko – witajcie ponownie ;)
Jednak nie wytrzymałam długo bez pisania.
Lubię to robić i brakuje mi tego :)
Zmienia się jednak formuła bloga – nie obiecuję, że będę codziennie wstawiać nowe posty,bo na to nie mam tyle czasu.
Nie wiem również czy dam radę odpisywać na każdy komentarz.
Chociaż postaram się.
Niemniej jednak bardzo liczę na to,że Wy podzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami na temat danego wpisu, danej sytuacji :)

Pierwszy wpis po przerwie mam nadzieję, że spowoduje u Was uśmiech :)

Kobieta od dłuższego czasu szuka zatrudnienia.
W okresie letnim znajduje w lokalnej prasie propozycję pracy w barze w pensjonacie .
Po wstępnych wahaniach udaje się do pracodawcy.
Niestety pracy nie przyjmuje.
Jak później tłumaczy potrzebna była znajomość języka szwedzkiego.
Znajoma zdziwiona pyta po co szwedzki w zwykłej stołówce.
Kobieta tłumaczy:
- no słuchaj, ten szef mi mówił, że rano na śniadanie będzie stół szwedzki,
no to ja zrezygnowałam …

miękkie, nie twarde

Mężczyzna nie lubi owoców morza.
Ani żadnych nowinek kulinarnych.
Jeżeli chodzi o jedzenie jest tradycjonalistą.
W weekend zostaje zaproszony wraz z żoną do znajomych.
Pani domu oczywiście stanęła na wysokości zadania i przygotowała bardzo dobre przyjęcie.
Mężczyzna w trakcie rozmowy nałożył sobie sałatki.
Po kilku kęsach mówi :
-ale ta rzodkiewka jest wyjątkowo miękka.
Na to gospodyni uśmiecha się szeroko i odpowiada :
-to nie jest rzodkiewka ,to są paluszki krabowe …

o jedzeniu po dzieciach

Dwuletni chłopczyk otrzymał obiadek.
Nie zjadł za dużo i pobiegł się bawić.
Matka dojada mięsko, które pozostawił.
Resztę wyrzuca.
Na to jej znajoma opowiada:
-ja bym tam nie zjadła po dziecku.
W ogóle. Co to  w ogóle jest jedzenie resztek.
Jednak znam taką rodzinę, której zachowanie nie mieści mi się w głowie.
Matka gotuje posiłek.
Najpierw woła dzieci na obiad.
Gdy te kończą i pozostawiają niedojedzone resztki
ojciec bierze jeden talerz, zrzuca wszystko  i zjada…

po pracy u znajomych

Mężczyzna został proszony o pomoc znajomemu.
Faceci cały dzień pracują na podwórzu.
Gdy przychodzi pora obiadowa znajoma woła obu panów.
Gdy weszli do kuchni pani domu kończyła przygotowywać posiłek.
Zupkę chińską zalała wrzątkiem i kończyła dodawać do tego parówki.
Mężczyzna spojrzał na swoich znajomych i powiedział przepraszająco, że dziękuje ale nie jest głodny…

ogórki dochodzą przy kwiatach

Żona dzwoni z pracy do męża.
Facet ma dzień wolny i wybiera się na zakupy.
Kobieta informuje co ma jeszcze kupić.
Nagle wpada na pomysł, o którym informuje męża:
-i może kup jeszcze ogórki na małosolne,
tylko wybierz takie małe i żeby były równe, aby razem równo dochodziły.
I kup przyprawę do kiszenia – jest to razem wszystko zapakowane.
Mąż mówi, żeby chwilę poczekała, bo on sobie to zapisze wszystko
Kobieta kontynuuje:
-jak wrócisz umyjesz ogórki, wsypiesz łyżkę soli na litr wody i…
Mężczyzna przerywa:
-no poczekaj chwilę, zapisuję „umyć ogórki”…
Żona przekazała dalsze instrukcje jak wykonać ogórki małosolne.
I informuje, aby wystawił je na balkon, żeby szybciej doszły.
Po jakimś czasie dostaje mms ze zdjęciem.
Słoik z ogórkami dochodzi przy donicy z kwiatami ;)

o tym, co trzeba zrobić z prezentem, który się daje

Małżeństwo z dwójką dzieci w wieku szkolnym zostało zaproszone na wesele do kuzynki.
W dniu ślubu zjawiają się punktualnie w kościele.
Po uroczystości wszyscy udają się do wynajętego lokalu na zabawę.
Po symbolicznym toaście zostaje podany obiad.
W trakcie konsumpcji rodziców, dziecko odkłada sztućce i mówi, że jest już najedzone.
Matka pałaszując dalej posiłek pochyla się i mówi dobitnie:
-ty jedz! prezent trzeba odjeść!