plażing

Piękny,  słoneczny dzień.
Matka z córeczką wybierają się na plażę.
Wybierają miejsce niedaleko wody.
Rozkładają koc.
Trzylatka bierze swoje zabawki i bawi się tuż przy kocu.
Po pewnej chwili obie kąpią się w morzu.
W końcu znów bawią się przy kocu .
Tuż obok jest rodzina.
Ojciec pije piwo.
Matka się opala .
Trójka dzieci w wieku kilku lat rączkami kopie dołek.
W pewnej chwili ich matka proponuje trzylatce wspólną zabawę z jej dziećmi.
Dziewczynka chętnie przystaje na propozycję.
Na to trójka dzieci przybiega zabiera wszystkie zabawki malutkiej i biegnie się do siebie zabawić .
A ich matka wraca zadowolona do opalania…

być matką w teorii i praktyce

Zawsze wiedziałam, że chcę mieć dziecko.
Bo tak. Bo wiedziałam, że to Maleństwo będzie moją Iskierką.
Moim marzeniem było, żeby dziecko było szczęśliwe
i innych traktowało tak, jak samo by chciało być traktowane.
W ciąży miałam dużo planów :
nie bujać na rękach, karmić naturalnie, nie dawać smoczka,
,zasypiać będzie dziecko samo, oczywiście w łóżeczku,
będę miała czas na własne przyjemności itd.
Gdy córeczka się urodziła
zaczęły się kolki, było bujanie na ręku,
zaczął się płacz, smoczek się odnalazł i sam trafił do buziolki,
brak pokarmu,ogromny ból piersi, powrót ze szpitala i butelka w ruch,
spanie w łóżeczku skończyło się wraz z powrotem matki do pracy,
gdy dziecko miało siedem miesięcy- ważniejsza stała się przespana noc od planów,
Na początku czasu dla siebie nie było wcale,
ale wszystko jest kwestią organizacji.
Dziś Córeczka ma prawie trzy latka
jest wesołym, bardzo rezolutnym przedszkolakiem.
Gdy słyszę „kocham cię mamusiu, jeśtem twoim śelduszkiem”
to wiem, że mogę wszystko.
Malutka śpi z powrotem w swoim łóżeczku,
chętnie pomaga mi we wszystkich pracach domowych
jak i przy gotowaniu sama siebie nazywając „pomoćnićkiem mamy”.
Mam tylko nadzieję, że moje marzenie co do mojej Córeczki się spełni
niech będzie zdrowa, szczęśliwa i szanuje innych.

Teoria bycia matką nijak ma się do praktyki.
Bo teoria jest nudna.
Bycie matką to jak jazda na rollercoaster .
I wiem jedno, że bardzo polecam taką jazdę ;)
Choć jestem dopiero na początku macierzyństwa to jestem przekonana,
że nudno na pewno nie będzie ;)



o małej przekupce

Dziadkowie odbierają  wnuczkę wcześniej z przedszkola.
Podjeżdżają pod zakład pracy matki dziecka.
Załatwiają co mają i już chcą odjeżdżać.
Matka daje całusa córeczce i mówi, że niedługo przyjedzie do domu.
Trzylatka zaczyna płakać, nie chcąc puścić matki ręki prosi, żeby jechała z nimi.
Nagle słychać głos dziadka :
-a może pojedziemy teraz do Mc’Donalds ?
Reakcja Malutkiej rozśmiesza wszystkich.
Dziewczynka puszcza matki rękę.
Ociera szybko łzy i mówi:
-pa mamusiu, jedźiemy do donalda …

o pomocniku

Prawie trzyletnia dziewczynka dwa tygodnie spędziła w domu z ojcem,
który przebywał na urlopie.
Po tak długiej przerwie rodzice mieli pewne obawy jaki będzie pierwszy dzień w przedszkolu.
O poranku, kilka minut po szóstej matka budzi córeczkę.
Malutka dobudza się oglądając bajki.
Rytuałem przed urlopem, na który Mała była „wyciągana” z łóżka
była propozycja wspólnego robienia kanapek do pracy.
Dziewczynka zawsze chętnie na to przystawała i bez problemów dawała się ubrać,
by potem w kuchni trzymając swój nożyk pomagać w przygotowaniu posiłku.
Matka zatem przysiada przy córeczce i mówi:
-kochanie, tata poszedł po chlebek do sklepu, kto przygotuje kanapki do pracy?
Dziewczynka spogląda poważnie na matkę i rozkładając rączki odpowiada zdziwiona :
- no psecieś nie ja
I wraca do oglądania bajek … ;)

o urwaniu głowy

Ojciec w niedzielny, dość wietrzny dzień proponuje rodzinie aby ciepło się ubrali
i wybrali razem morze zobaczyć.
Matka mówi, że to nie jest dobry pomysł.
Bo to córeczce głowę urwie.
Malutka siedzi w swoim kąciku z zabawkami i się bawi.
Ojciec pyta:
-kochanie pojedziemy na plażę, wzburzone morze zobaczyć ?
Dziewczynka zrywa się i trzymając się za główkę woła przerażona:
-nie!! bo to mi głófkę ulwie!

o malowaniu

Dwuipółletnia dziewczynka przyjeżdża wraz z mamą w odwiedziny do babci.
Babcia woła wnusię, żeby pokazać jej prezent.
Daje małej zestaw do malowania.
Dziewczynka maluje na oślep usta.
Maluje usta,  ale też prawie cały policzek.
Po chwili patrzy w lusterko i prawie płacząc woła :
-psiecieś ja nie jeśtem taka bźidka!
I biorąc chusteczkę próbuje zmyć malowidło …

jak rozbroić matkę

Późny wieczór.
Mała dziewczynka leży już w łóżku i ma spać.
Wymyśla jednak milion powodów aby ten moment przedłużyć.
To picie.
To mleko.
To siusianie.
I tak w kółko.
W końcu dziewczynka znowu woła picia.
Matka stanowczo ,mówi że pora już spania i koniec wymówek.
Dwuipółlatka uśmiecha się szeroko.
Wyciąga rączki i mówi :
-wieś cio mama , nie kłóćmy się.Kochajmy się .
I przytula się do matki …

kto chce spać o piątej rano ?

Dzień wolny od pracy.
Godzina piąta rano.
Dwuipółletnia dziewczynka woła ze swojego łóżka mamę.
Sygnalizując pójście do toalety.
Na wpół śpiąca matka sadza córkę na muszli.
Dziewczynka rozbudzona wesoło opowiada o różnych rzeczach.
Matka mówi ,żeby zrobiła siusiu i Mała dalej pójdzie spać .
Dziewczynka zapewnia głośno :
-nie chćie juś śpać.
-ale mama chce spać.
-mama teś nie chćie śpać.
Matka dopytuje :
-a tata ?
Córka kiwając główką:
- tata chćie śpać …

najlepsza rada na ranę

W trakcie porannej jazdy samochodem do przedszkola.
Dwuipółletnia dziewczynka śpiewa sobie i opowiada matce wesoło o różnych różnościach.
Nagle milknie.
Spogląda na swoją rączkę .
Na jednym paluszku ma niewielkie skaleczenie.
Ogląda .
Ogląda z każdej strony.
Wyraźnie posmutniała.
Po dłuższej chwili chowa rączkę i mówi pewnie :
-wiem , pokazię babci! …

stróż porządku

Po pracy rodzice z córką wchodzą do domu.
Dziewczynka wbiega do salonu.
Zakłada rączki na biodrach i mówi:
-o nie, cio to jeśt.
Matka, która wchodzi tuż za nią odpowiada ,że to tata wieczorem tu leżał i nie złożył koca.
Dwuipółlatka wbiega do ojca do kuchni i kiwając główką mówi:
-tata kocik śię śkłada