o matce, co dzieci miała

Kobieta rozstaje się z mężem.
Starsze dziecko początkowo jest z matką, lecz później okazuje się,
że matka nadużywa alkoholu i jest niewydolna wychowawczo
wobec czego dziecko trafia pod opiekę ojca.
Niedługo po tym kobieta orientuje się, że jest w ciąży.
W tym okresie stara się dbać o siebie.
Dużo pomaga jej siostra.
Jednak po urodzeniu dziecka stare nawyki dają o sobie znać.
Kobieta zostawia noworodka pod opieką swojej siostry a sama znika na długie dni.
Ma coraz to nowych partnerów.
Kilka razy na krótko przeprowadza się do mężczyzn.
W końcu siostra nie wytrzymuje i wyjaśnia z matką maluszka sytuację .
Chce uregulowania prawnego opieki.
Matka, która poznała już nowego mężczyznę chce się do niego przeprowadzić.
Więc wyjaśnia:
-ja już dłużej nie mogę ciągnąć tego wszystkiego.
Nie chcę się tak dłużej z dzieckiem tułać,
więc niech je ktoś adoptuje …

(jednak nie) najlepsza

Matka idzie na wyznaczoną godzinę na wywiadówkę do szkoły.
Wychowawczyni rozdaje ostatnie ocenione prace dzieci.
Rodzice zapoznają się z wynikami.
Gdy nauczycielka zbiera kartki zadowolona mówi ,że bardzo ładnie cała klasa wyszła.
Gdy bierze kartkę z zadaniami od matki ta z przekąsem stwierdza ,że zawsze mogło być lepiej.
Wychowawczyni zatrzymuje się i niby żartem ale jednak dobitnie mówi :
-oj pani Kowalska my sobie chyba musimy porozmawiać. Pani dziecko jest jednym z najlepszych w klasie.
Chyba czas się zastanowić kto tu ma większe ambicje ,rodzic czy dziecko.
Po chwili dodaje :
-i bardzo proszę więcej chwalić swoje dziecko …

park rozrywki

Rodzinny park rozrywki .
Mnóstwo atrakcji dla dzieciaków.
Milusińscy wraz z rodzicami wspinają się ,skaczą , bawią .
Panuje ogólne rozluźnienie i radość.
W końcu matka siada do stolika i pije herbatę ,podczas gdy ojciec z córką szaleją dalej.
Do stolika podchodzi starsza kobieta i pyta czy się może przysiąść .
Gdy otrzymuje potwierdzenie siada wraz z małym chłopcem.
Dziecko informuje babcię, że chce mu się pić.
Babcia przynosi sok .
Po chwili chłopiec chce frytki ,bo jest głodny.
Babcia przynosi frytki.
Dziecko mówi ,że chce galaretkę.
Babcia przynosi galaretkę.
Gdy chłopiec kończy jeść buja się na krześle i obserwuje bawiące się dzieciaki.
Babcia pyta czy nie chce iść się pobawić .
Mały zaprzecza.
Wyciąga telefon komórkowy i zaczyna grać.
Po pewnym czasie grając informuje babcię ,że chce batona i lody .
Gdy skończył jeść informuje babcię ,że mogą już iść do domu…

o pewnej sytuacji przy drzwiach

Dzwonek do drzwi.
Otwiera ojciec.
Tuż za progiem kłaniają się nisko akwizytorzy.
Próbują zagadać mężczyznę ,lecz ten ich zbywa .
Niestrudzeni pytają czy jest w domu żona.
Facet szybko zaprzecza.
Stojący w progu pięciolatek przysłuchujący się rozmowie beztrosko mówi ,że mama jest przecież w kuchni.
Mężczyzna się rumieni i wyjaśnia ,że żona jest chora i nie może podejść.
Chłopiec na to głośno i dobitnie :
-yyy, no co ty tata ,mama jest zdrowa ! …

zgoda ?

Kobieta wraz z mężem jadą do pobliskiego szpitala, gdyż zaczęła się akcja porodowa.
Po kilkunastu godzinach wyczerpana kobieta w końcu trzyma w ramionach ukochane maleństwo.
Nazajutrz swe kroki kieruje do recepcji chcąc uregulować należność za poród rodzinny.
Pielęgniarka z uśmiechem informuje , że młoda mama nic nie płaci.
Kobieta zdziwiona pyta się dlaczego ?
Przecież przy przyjmowaniu do szpitala uzyskała informację, że
gdy będzie chciała na sali porodowej być z mężem jest to odpłatne.
Pielęgniarka mówi:
-w związku z tym, że wyraziła pani zgodę na pobyt na sali porodowej studentów,
poród rodzinny płatny nie jest.
Kobieta wychodzi z gabinetu i myśli sobie,
że przecież nikt się jej o zgodę na ich pobyt nie pytał …

skierowanie na badanie

Matka zgłasza się z chorą córką do pediatry.
Lekarz bada dziewczynkę, jednak  nic niepokojącego nie stwierdza.
Kobiecie nie daje to jednak spokoju i prywatnie robi dziecku wszystkie badania.
Ponownie zgłasza się do lekarza, który diagnozuje w końcu anemię u dziewczynki.
Przepisuje preparaty które dziecko ma brać.
Po pół roku matka znowu zjawia się w gabinecie i prosi o skierowania na podstawowe badania dla dziecka w celu kontrolnym.
Lekarka oburza się, że nie widzi żadnych wskazań aby dziecko dwa razy do roku kłuć.
I co też w ogóle matka sobie wymyśla.
Matka pozwala się lekarce wygadać i gdy ta skończyła spokojnie informuje :
-pani doktor pół roku temu wszystkie badania robiłam prywatnie, córka bierze wszystkie specyfiki zapisane przez panią i należałoby po jakimś czasie skontrolować czy nastąpiła poprawa. Dlatego bardzo proszę o skierowanie na badania w ramach NFZ.
Lekarka z oburzeniem mówi:
- to skoro pani jest taka mądra to po co pani do lekarza przychodzi?
Matka spokojnie odpowiada :
- bo pieczątki nie mam…
Pani doktor wypisuje skierowanie i zostawiając matkę z córką wychodzi z gabinetu ….

bransoletka śmierci ?

Matka czeka w szatni na córkę, który skończy lekcje.
Pierwszoklasistka ostatnią ma religię.
Dziewczynka wpada nagle do szatni z płaczem i przytula się do matki.
Z rozpaczą w głosie pyta czy będzie miała raka.
Przerażona matka zaprzecza i próbuje się dowiedzieć o co córce chodzi.
Siedmiolatka szlochając mówi:
-bo siostra zakonna na religii mówiła, że jak będziemy się bawić tymi kolorowymi gumkami, z których robimy bransoletki to dostaniemy raka!…

tylko dla personelu

Matka z dzieckiem wybiera się na zakupy.
W małym sklepie kupuje co potrzebuje.
Nagle przy kasie dwuletnia dziewczynka przeskakuje z nogi na nogę i informuje ,że chce siusiu.
Matka bezradnie spogląda na dziecko.
Na zewnątrz deszcz i wiatr.
Więc pójście pod krzaczek odpada.
Patrzy na ekspedientkę i pyta uprzejmie czy tu jest może toaleta.
Dziewczyna za kasą  zaprzecza.
Córeczka coraz bardziej domaga się skorzystania z łazienki.
Matka podejmuje się jeszcze jednej próby:
-bardzo proszę ,córeczka nie wytrzyma do domu a na dworze widzi pani jaka pogoda. Pewnie ma pani tutaj dostęp do łazienki ?
Ekspedientka wywracając oczami :
-ale ta toaleta jest tylko dla personelu !
Matka zostawia zakupy i wychodzi z dzieckiem.
Po dłuższej chwili znajduje bar w którym można skorzystać z łazienki …

Kilka dni później kolejne zakupy już w innym sklepie.
Sytuacja się powtarza.
Przy kasie dziewczynka woła siusiu.
Matka nie zdążyła nic powiedzieć ,
Gdy słyszy od ekspedientki :
-tu w pobliżu nie ma żadnych toalet ,niech pani pójdzie ze mną .
Idą na zaplecze ,gdzie młoda sprzedawczyni uśmiecha się i wskazując łazienkę mówi :
-proszę ,tu malutka może się załatwić …

chrzest bez pozwolenia ?

Młode małżeństwo przeprowadza się do nowego mieszkania.
Niedługo rodzi im się córeczka.
Gdy Malutka ma pół roku po Bożym Narodzeniu rozpoczyna się okres kolęd.
Okazuje się ,że w parafii jest nowy ksiądz proboszcz ,który akurat wizytuje u rodziny.
Po odśpiewaniu kolęd ,zmówieniu modlitw rozpoczyna się rozmowa.
Ksiądz pyta o ślub.
Małżeństwo potwierdza ,że był.
Spogląda na dziewczynkę i pyta o chrzest.
Kolejne potwierdzenie.
Kapłan spogląda w dokumenty i informuje ,że nie ma żadnego potwierdzenia ,że taka uroczystość miała miejsce.
Ojciec informuje ,że chrzest miał miejsce w ich parafii, z której oboje z żoną się wywodzą .
Ksiądz pyta czy otrzymali od niego pozwolenie na ochrzczenie dziecka w innej parafii .
Zdziwieni rodzice zaprzeczają ,twierdząc ,że chyba najważniejsze ,że dziecko jest ochrzczone.
Tu są dopiero od niedawna ,a związani są z rodzinną parafią .
Ksiądz zamyka ostentacyjnie swe akta i informuje :
-będę sobie musiał z tamtym proboszczem wyjaśnić, dlaczego ochrzcił Dziecko bez mojego pozwolenia …

żona mnie bije

Małżeństwo z kilkuletnim stażem.
Wybudowali dom.
Mają pracę .
Zdrowe, śliczne dziecko.
Z zewnątrz tworzą idealny obrazek.
Kobieta w kontaktach z otoczeniem jest bardzo łagodna.
Życzliwa ,zawsze uśmiechnięta, służąca dobrą radą.
Prawdziwy anioł.
Sytuacja zmienia się nieco w zaciszu domowym.
Na początku małżeństwa były tylko krzyki z jej strony.
O źle ułożone buty w przedpokoju.
O nie odniesiony na czas talerz po obiedzie.
O zbyt późny powrót z pracy.
Kiedyś mężczyzna poszedł po pracy na piwo z kolegą.
Nie poinformował żony, bo wiedział jak by się to skończyło.
Byłaby awantura przez telefon a potem w domu.
Wolał tylko to ostatnie.
Wrócił pół godziny później niż zazwyczaj.
Gdy tylko przekroczył próg domu zaczęły się wyzwiska.
Zignorował je i poszedł do sypialni.
Wtedy żona po raz pierwszy się na niego z wściekłością rzuciła i okładała na oślep.
Zdziwiony odepchnął ją od siebie i poszedł do łazienki wziąć prysznic …
Od tego czasu sytuacje poniżania miały miejsce coraz częściej.
Dziecko prawie co dzień słyszało od matki ,że ojciec to oferma.
Mężczyzna cały czas słyszał ,że do niczego się nie nadaje.
Gdy pewnego razu kobieta chwyciła garnek i rzuciła nim w męża ,facet zdał sobie sprawę ,że dalej tak być nie może.
Następnego ranka poszedł na policję.
Złożyć doniesienie o przemocy w rodzinie.
Gdy usłyszał :
-jak to baba pana bije ?to se pan z żoną poradzić nie może?
Wyszedł z posterunku …