wtorek to nie niedziela

Ośmioletnia dziewczynka pojechała do swojego dziadka na wakacje.
Kolejnego dnia dziadek o poranku budzi wnuczkę i mówi:
-wstawaj wnuczko ,dziś rano jest msza za babcię . Idziemy do Kościoła.
Dziewczynka przeciąga się.
Ziewa.
Zaspana pyta jaki to dzień tygodnia.
Zdziwiony pytaniem dziadek odpowiada ,że wtorek.
Ośmiolatka odwraca się plecami ,nakrywa kołdrą i zamykając dalej oczy mówi :
-ale my w tygodniu nie chodzimy do Kościoła …

o tym jak z kobiety zrobiono prostytutkę

Kobieta zauważyła na swej nodze dwie ogromne różowe plamy.
Z każdą chwilą miejsca te zaczęły swędzieć i robić się coraz bardziej czerwone.
Babka umówiła się na wizytę do lekarza.
Przyjmowała tego dnia starsza lekarka.
Na początku standardowo wypytała z jakimi dolegliwościami pacjentka przyszła.
Gdy się dowiedziała zaczęła badać.
W końcu siada za biurkiem i zaczęła mówić:
-wie pani co, to jest kiła!
Kobieta się przeraziła i mówi, że to przecież niemożliwe.
Bardziej prawdopodobne jest może półpasiec?
Lekarka kontynuuje:
-proszę pani, pani sobie nawet nie wyobraża ile to ja półpaśców w życiu widziałam.
To co ma pani to na pewno półpasiec nie jest.
A pani w ogóle sobie zdaje sprawę co to jest kiła?
To jest choroba prostytutek.
Nie żebym od razu mówiła, że pani jest prostytutką, ale ich ona właśnie dotyczy.
Teraz niestety tak jest, że młodzi ludzie mają wielu partnerów seksualnych.
Uprawiają seks bez zabezpieczeń…
Na to do gabinetu wchodzi pielęgniarka i lekarka mówi:
-właśnie opowiadam tej pani co to jest kiła.
Bo właśnie to tej pani jest.
Trwa wymiana zdań pomiędzy personelem przychodni.
W końcu lekarka wypisuje skierowanie do dermatologa.
Dwudziestosiedmioletnią kobietę, żonę, matkę zamurowała cała ta żenująca scena.
Zazwyczaj wie co powiedzieć, lecz w tej sytuacji wzięła skierowanie i wyszła z gabinetu.
Dermatolog stwierdził zapalenie skóry…

dziecięce spostrzeżenie

Matka wchodzi z trzyletnim synkiem do sklepu.
W kolejce stoi kobieta z sąsiedniej miejscowości wraz z piątką dzieci.
Rodzina bardzo zaniedbana.
Dzieci brudne, szare, w za małych ciuchach,
oberwanych bucikach, brzydko pachnące.
Trzylatek spogląda z niedowierzaniem na dzieciaki.
Po chwili szeptem pyta mamy, dlaczego one są takie brudne.
Zmieszana lekko kobieta odpowiada, że pewnie się bawiły i ubrudziły.
Chłopiec nie daje wiary słowom matki i mówi:
-ale jak ja się bawię, to nie jestem taki brudny…

kto się bawi z dziewczynkami ?

Dwuipółletnia dziewczynka bawi się z rok młodszą siostrą.
Matka musi zejść na parter i zostawia córki same na piętrze.
Słyszy, że maluszki rozmawiają jakby z kimś oprócz siebie.
Gdy idzie na górę pyta w co się bawią,
starsza mówi, że jedna pani u nich była.
Kobieta jest pewna, że nikogo być nie mogło, gdyż drzwi miała zakluczone.
Uznaje, że to pewnie wyobraźnia córek w zabawie zadziałała.
Sytuacja w niewielkim odstępie czasu powtarza się kilkukrotnie.
Z tym, że córki podają szczegóły „rozmów”.
Mówią, że pani prosiła aby były grzeczne, aby się ze sobą bawiły.
Któregoś dnia kobieta ogląda zdjęcia.
W pewnym momencie przyłączają się do oglądania jej córki.
Gdy mama przekłada stronę albumu,
starsza dziewczynka wskazuje paluszkiem na kobietę na zdjęciu i mówi:
-o, ta pani u nas była.
Na zdjęciu jest ich babcia, matka kobiety.
Która zmarła dwa lata wcześniej…

uroczystość na portalu

Kobieta obchodzi imieniny.
Koleżanka imieniczka przysyła na ogólny profil życzenia.
Pisze jednak tylko „sto lat”.
Komunikat pojawia się na Facebooku.
I zaczyna się lawina życzeń…
Urodzinowych.
Skoro najlepszego.
I sto lat.
Rzesza „znajomych” z portalu społecznościowego śle życzenia.
Bo tak im pokazał góru.
Facebook wszechmogący…

na koniec dnia kobieta wysyła w eter komunikat:
-dziękuję za życzenia imieninowe

o dwuznaczności okołoświątecznej

Kobieta wraca ze świątecznych zakupów.
Mówi do siostry:
-chodź, pokażę Ci moją cipkę, jest taka fajna malutka, nic świątecznego nie mam a nie mogłam się jej oprzeć.
Siostra śmieje się i odpowiada, że chyba nie ma ochoty oglądać jej cipki.
Na to, w pierwszym momencie zdziwiona reakcją  kobieta wyciąga z torebki śliczną, malutką, świątecznie przystrojoną  kurkę i sama wybucha śmiechem ;)  …

niezaplanowane ale kochane

Nastolatka przy okazji dowiaduje się, że nie była planowanym dzieckiem.
Lecz tak po prostu zdecydował los ;)
Rozchisteryzowana płacze, że rodzice jej nie chcieli.
Że pewnie nigdy jej nie kochali.
Rodzice tłumaczą, że to, że nie była planowana, nie znaczy, że nie jest kochana.
Na nic wtedy zdały się tłumaczenia.
Po kilku latach dorosła już dziewczyna zachodzi w ciążę.
Nieplanowaną.
Po urodzeniu dziecka, gdy tuli swoje maleństwo w ramionach jej mama pyta:
- i co Mały był niezaplanowany, a czy to znaczy, że go nie kochasz?

gdy dziecko koduje i później wykorzystuje

Obiad w restauracji.
Mama, Magda, Ania i Sylwia licytują, która ma uregulować rachunek.
Chce każda. Każda szuka portfel.
W końcu mama wstaje i pomimo protestów idzie zapłacić.
Nagle nastaje cisza.
Trzyletnia Olga na całe gardełko krzyczy:
-Iwona, weź nie wkurwiaj…

kierowca na sobotę pilnie poszukiwany

Sylwia zaprasza telefonicznie siostrę z mężem na urodziny w sobotę .
Na kawę lub białą wodę- co kto woli.
I zaznacza, aby załatwili sobie kierowcę.
Oboje potwierdzają.
Po chwili Sylwia dostaje sms od szwagra, którego przed chwilą zaprosiła:
-cześć szwagierka, mam pytanie co robisz w sobotę,
możesz nie pić alkoholu bo poszukuję kierowcy…