sztuka poprawnej wymowy w gabinecie lekarskim

Starsza kobieta jest w trakcie diagnostyki i leczenia.
Dostaje od lekarza rodzinnego skierowanie do pulmonologa.
Umawia się na wizytę.
Oczywiście jest  długi termin oczekiwania.
W końcu nadchodzi dzień umówionej wizyty.
Starsza pani czeka cierpliwie w kolejce.
W końcu wchodzi do gabinetu.
Siada na krześle na wprost lekarki i opowiada o swoim problemie.
Lekarka nie patrzy na pacjentkę, tylko cały czas stuka coś w klawiaturę.
W końcu lekarka wybucha:
-niech już pani nie pierdoli, bo mi się ten huj zawiesił!