wizyta na pogotowiu

Kobieta zabiera swoją czteroletnią siostrzenicę i dziesięcioletnią córeczkę kuzynki do swojej siostry.
Siostra posiada piękny ogród z basenem i mnóstwem atrakcji dla dzieci.
Dziewczyny od razu po przyjeździe wskakują do wody.
Po pewnym czasie jedna kobieta idzie gotować obiad.
Druga natomiast również idzie do domu, przebrać syna.
Upomina dziewczyny aby zostały w ogrodzie i nigdzie same nie wychodziły.
Zamyka starannie furtkę na ogród.
Aby nie dostał się tam pies, który biega w przedniej części podwórka.
Wprawdzie dotąd nikomu nic nie zrobił, ale zwierzętom się nie ufa.
Mija dłuższa chwila gdy słychać przeraźliwy krzyk dziecka.
Kobiecie serce stanęło w gardle i ile sił w nogach pobiegła na dwór.
Okazało się, że dziewczyny postanowiły wyjść poza ogród.
A pies podleciał i ugryzł dziesięciolatkę w nogę.
Krew tryskała.
Szybko zabrano dziecko na pogotowie.
Do Powiatowego Szpitala.
Kobieta wchodzi do poczekalni i widząc tłum pacjentów pyta gdzie ma się udać z dzieckiem, które krwawi.
Za nią idzie mężczyzna, jak się później okazuje lekarz, i krzyczy, żeby nie panikować!
I karze usiąść w kolejce jak wszyscy pacjenci.
Wrzeszczy, że w końcu nic takiego się nie stało.
Usłyszała krzyk lekarza na szczęście pielęgniarka, która zabrała dziecko do gabinetu.
I to co miało miejsce tam, trudno nazwać standardową wizytą lekarską.
Przestraszona krwawiącą nóżką dziewczynka patrzy z lękiem na lekarza.
Ten natomiast wziął strzykawkę i nie informując o tym co zrobi wkuł się w nóżkę dziewczynki.
Ta zaczęła płakać.
Rozzłościło to lekarza.
Zaczął krzyczeć:
-czego się drzesz!? to było znieczulenie! zaraz cie przestanie boleć!
Kobieta która była z dziewczynką powiedziała, aby nie krzyczał,
a dziecko ma prawo płakać jeżeli się jej nie informuje co się będzie działo.
Ona nie wie, że ten zastrzyk jest po to aby jej nie bolało.
Lekarz zabiera się za szycie rany.
Dziewczynka płacze, zaś jej ciocia stara się ją pocieszyć :
-ale ty jesteś dzielną dziewczynką, jak już stąd wyjdziemy to dostaniesz nagrodę. Wszystko co będziesz chciała.
Możemy pojechać po Happy Meal do Mc donalda, albo pepsi się napijesz.
Albo coś innego niezdrowego ale dobrego.
Lekarz prycha.
I zaczyna znowu krzyczeć:
- tak mc donalda. a wtedy odchudzanie.
jaka ona jest gruba! zresztą tak jak pani!
Pielęgniarka miała minę jakby chciała się zapaść ze wstydu pod ziemię.
W kobiecie się zagotowało.
Z jednej strony miała ochotę powiedzieć facetowi do słuchu,
ale z drugiej cierpiące dziecko patrzy z przerażeniem.
Powiedziała zatem najuprzejmiej jak tylko mogła:
-proszę pana , wolę być gruba i miła niż chuda i wredna jak pan.
Tam gdzie mieszkam lekarze są profesjonalni,
a przede wszystkim mili.
Lekarz wzburzył się i zaczął wyzywać kobietę
i wrzeszczeć jakie to dziecko jest tłuste!
Kobieta patrzy i mówi:
- wie pan co mam ochotę kopnąć pana w dupę!
To zadziałało jak płachta na byka.
Facet zaczął się pultać i obrażony,
że kobieta tak się do niego zwróciła.
Na odchodnym kobieta powiedziała tylko,
że on jest niekompetentny i nieuprzejmy,
za to pielęgniarka to anioł
. Miła i uprzejma.
Dziewczynka w końcu niepewnie się odzywa :
- i jeszcze bardzo ładna..

44 myśli nt. „wizyta na pogotowiu

  1. widocznie temu lekarzowi zabrakło jednego – człowieczeństwa!

  2. ~anetaluksik, :

    A ja bym cytat o kopnięciu lekarza w dupe zamieniła w czyn.

  3. ~miszmasz, :

    A ja bym dowaliła „ja mam szansę jeszcze schudnąć,ale pan już nie wypięknieje i nie zmądrzeje „

  4. Ja bym tego na pewno tak nie zostawiła. Zaraz bym z tym poszła do Rzecznika Praw Pacjenta. A zdaje się, że i w każdym szpitalu jest taki ktoś. No co za bufon bezczelny! Jak tacy ludzie mogą być lekarzami!

  5. Prawda jest taka, że lekarze zarabiają taką kasę i są tak pewni siebie, że mają w dupie pacjentów. Są piękne wyjątki, ale większość lekarzy, z których usług korzystałem to byli właśnie tacy, którzy pozjadali wszystkie rozumy..

    • facet zachowywał sie tak jakby się szaleju najadł, albo był pod wpływem jakiś środków
      no normalne zachowanie to napewno nie bylo

  6. Taki doktor Haus się znalazł, najważniejsze , że ranę zaszył;)

  7. ~engeltje, :

    A klim w końcu są Ci tzw. „lekarze” tacy sami ludzie jak inni. Sami robią wszystko aby ich autorytet legł w gruzach. Wystarczy wizyta w szpitalu albo na pogotowiu. Mnóstwo niekompetentnych i niedouczonych konowałów i wiem co mówię bo doświadczyłam na własnej skórze. Zapomnieli, że pracują w tych miejscach tylko dzięki temu, że my pacjenci płacimy za ich wynagrodzenia z naszych składek zdrowotnych. Pacjenci nie dawajcie się i egzekwujcie należne wam usługi na należnym wam poziomie a jak jeden z drugim nie ma ochoty uczciwie, profesjonalnie pracować to won do prywatnego gabinetu i niech zrobi miejsce profesjonaliście.

    • niestety często ma się wrażenie, że lekarze stawiają się nad nami, zwykłymi ludźmi
      zastanawiające jest tylko z jakiego powodu tak robią…

  8. Szokujące!
    Powinno się gdzieś zgłosić, co wyprawiał ten lekarz. Powinien zostać ukarany za swoją chamską postawę.
    Niestety, w NFZ często jest tak, że traktuje się nas-pacjentów jak zło konieczne. A przecież to lekarze powinni być dla nas a nie na odwrót.
    Pozdrawiam :)

    • skarga jest w trakcie „pisania” ;)
      cóż, miejmy nadzieję, że to trochę otrzeźwi „szanownego pana”

  9. a może tej pani chodziło tylko jak nie powinno być ,a była to tylko zwykła bajeczka

    • przy tej wizycie obecne było rzecz jasna dziecko, bo było pacjentem ale również dwie dorosłe kobiety

  10. Powiem szczerze – nie wierzę w takie zachowanie lekarza. Personel medyczny ma swoje za pazurami, ale w coś takiego nic a nic nie wierzę.
    A może tak relację drugiej strony zamieścić? Może było jednak inaczej?

    • chętnie zamieściłabym relacje drugiej strony, z wiadomych przyczyn jednak zrobić tego nie mogę

      no cóż, nie przekonam Cię do uwierzenia w tę historię, jednak życzę, abyś nigdy na swej drodze takiego konowała nie spotkała

      • Niestety takich jest coraz więcej, mojemu dziecku diagnozę stawiał po wygooglowaniu objawów w Internecie!!!!nie badając dzieciaka, nie dotykając, nawet na nie nie spojrzał, ja referowałam objawy a on gapił się w komputer nazwę leku wypisał na kartce i wyszedł, byłam w szoku..

        • doktor gugiel się znalazł ;)

          czarny żart oczywiście, niestety takich przypadków zdarza się ostatnio coraz częściej,
          najgorsze, że człowiek idzie do lekarza, bo faktycznie liczy na pomoc, wygooglować to sobie można w domu….

  11. Lekarz to specyficzny zawód, jeszcze spotyka się zadufanych bufonów co to myślą , że są najważniejsi, tak jak kiedyś ksiądz i wójt, nie zdają sobie sprawy, że są na naszych usługach.

    • niestety spotyka się takich bufonów i ten opisany przez mnie jest tego przykrym przykładem

  12. ~jendrek-mendrek, :

    na dwoje babka wróżyła, są też dowożeni prawie siłą na pogotowie zawszeni żule z rozwalonymi łbami którzy nie pozwalają się ogolić i odkazić bo … znają swoje prawa :/

    • no cóż, historie z takimi „żulami” i podejście do nich lekarzy to temat na osobny wpis, a raczej szereg wpisów…

  13. ~Artur9999, :

    Witam,

    Trudno mi się odnieść do zachowania lekarza, które, jak wynika z treści niniejszego tekstu, było co najmniej niewłaściwe (i zgadzam się, że nie powinno mieć miejsca), gdyż nie została przedstawiona opinia drugiej strony (ze zrozumiałych przyczyn obiektywnych). Ponadto, jako facet o masie własnej rzędu 100kg (z czego znaczna część to mięśnie) nie doświadczam takich sytuacji (żal, że poszła Pani sama, choć to nie powinno mieć znaczenia), a jeśli mój rozmówca ma jakieś anse, to najczęściej drobna zmiana tonu mojego głosu, powoduje ich naturalną śmierć.

    Jednakże, nie na ten temat chciałem pisać, czy też oceniać konowała. Mam raczej zastrzeżenia do Pani zachowania. Rozumiem, że zadaniem Was, Kobiet jest rozpieszczanie dzieci (moja żona robi dokładnie to samo), zaś kwestie porządkowe i dyscyplinarne zostawiacie facetom (niech oni będą be, a my cacy), ale wydaje mi się, że Pani działanie to już lekka przesada.

    O ile zrozumiałem z Pani wypowiedzi, dziewczynki miały jasno powiedziane NIE WYCHODZICIE Z OGRODU! KONIEC KROPKA. Nie uważam za konieczne, tłumaczenie dzieciom każdej swojej decyzji, zwłaszcza, gdy ich odpowiedź brzmi: dobrze, oczywiście. Opuszczając ogród złamały prostą zasadę posłuszeństwa mamie/cioci. Na karę w postaci psa nie trzeba było długo czekać, zatem dalsza kara nie była już konieczna. Po czyms takim, oczekuję od swoich dzieci godnego zachowania (i sporadycznie się tak nie zdarza). Oczywiście na otarcie łez można je gdzieś zabrać, jednak proponowanie przez Panią „gdzie tylko chcesz” oceniałbym raczej w kategoriach nagrody aniżeli ukojenia bólu.

    Za dawnych czasów (obecnie jest to niepoprawne politycznie) pani zachowanie można by przedstawić w sposób następujący: chłopak grał w piłkę przed domem i wybił nią szybę -> za co dostał od ojca w skórę -> po chwili mama mówi : za to, że już nie płaczesz, zabieram cię do restauracji na dużą porcję lodów, oraz kupię ci hamburgera i chipsy. No przepraszam, ale gdzie tu choćby podstawy jakiejś dyscypliny. Następnym razem, mała pobiegnie na ulicę, albo do ula, bo tam większa szansa załapania się na Mc donalda.

    Życzę miłego weekendu

    • dziękuję za wyczerpujący komentarz :)

      no cóż, zgadzam się, że dziewczynki zachowały się nie posłusznie, jak Pan napisał na karę w postaci psa długo czekać nie trzeba było, nie mniej nie myślę, że ciocia (to nie byłam ja ), która zaproponowała coś na pocieszenie zachowała się nieodpowiednie,
      być może jest tak, że jestem nieobiektywna, bo znam i dziewczynkę, która jest jak najbardziej ułożona, serdeczna i słucha się poleceń dorosłych (był to praktycznie jednorazowy wyskok, bardziej myślę, z zaangażowania w zabawę i niepomyślenia o konsekwencjach wynikających z wyjścia poza ogród) i rzeczoną ciocię, która miała pod swą opiekę córeczkę kuzynki i pod jej kuratelą doszło do wypadku.

      pozdrawiam :)

  14. Witam, jestem pielęgniarką z 20-letnim stażem pracy i nigdy nie spotkałam sie u mnie w szpitalu z tak chamskim potraktowaniem pacjenta. Nie zostawiłabym tego ot tak. Myślę, że warto to zgłosić w OIL-okręgowej izbie lekarskiej i Do Rzecznika Praw Pacjenta-temu lekarzowi należy się kara, bo dalej będzie bezkarny. Pozdrawiam

    • wiem, że kobieta nie zostawi tego i na pewno zgłosi ten fakt gdzie trzeba, a co się dalej potoczy, to już na to wpływu się nie ma…

  15. Wiecie co…właśnie wróciłam z wakacji nad morzem.Moja 5 letnia córka uderzyła brodą o kamień więc odwiedziliśmy pobliski szpital w celu sprawdzenia czy rana musi być szyta.Weszliśmy do lekarza i mała strasznie panikowała.Ten chciał jej zalepić brodę plastrem.Trzymsliśmy ją w trzech- ja, lekarz i pielęgniarka.I w tym momencie oni na zmianę zaczęli tak strasznie krzyczeć:”cicho bądź!!!” po kilka razy- co najmniej jak ojciec rozłoszczony przez dziecko do granic możliwości.Wstyd się przyznać ale nie zareagowałam.Nie chciałam by mała jeszcze bardziej to przeżywała i po prostu byłam zaskoczona.Myślę że Ci państwo wyładowali na niej swoje całodniowe frustracje, to było przykre i nie wiem jak Ci ludzie mogą żyć w zgodzie z własnym sumieniem.Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>