zabawa

Kobieta wraz z dwiema córkami jest na placu zabaw.
Siedmiolatka i czterolatka bawią się w najlepsze.
Skaczą, zjeżdżają, gonią się.
Jednak gdy wspinają się na drabinki, robiąc przy tym różne akrobacje
matka jest w pobliżu, aby asekurować młodszą.
Na plac zabaw przychodzi rodzina z dzieckiem.
Sporych rozmiarów, zmęczony życiem ojciec zasiadł na ławce.
Obok niego matka z babcią.
Nikt ze starszych nie zwracał uwagi na dziecko.
Dwuletni chłopczyk w samym pampersie rozpoczął bieganie.
Zauważył jednak wygłupy dziewczynek i zaczął je naśladować.
Zjeżdżał na plecach głową w dół na zjeżdżalni.
Dziewczynki pobiegły na drabinki aby się po wspinać.
Chłopiec rozpoczął również wspinaczkę.
Gdy doszedł już na górę, niezdarnie usiadł na górze, nie mogąc pójść dalej.
Matka dziewczynek z niepokojem przybliżyła się i patrzy na maleństwo.
Dziecko zsunęło się z drabinek,
uderzając zębami o drabinkę,
przytrzymał się rączkami wisząc w powietrzu.
Kobieta podbiegła i złapała dziecko „w locie”.
Gdy trzymała chłopca w ramionach podbiegła jego matka.
Podziękowała za złapanie i zaczęła musztrować dziecko, że gdzie włazi.
Matka dziewczynek chcąc załagodzić sytuację mówi,
że to normalne, bo on papugował za jej córkami.
Na to matka chłopca zdziwiona:
-a co, on przecież widzi, że one są starsze…

26 myśli nt. „zabawa

  1. Przecież to oczywista oczywistość dla dwulatka…. Ech, szkoda słów. Dobrze, że nic mu się nie stało…

    • dla dwulatka to pewnie oczywistość, bo dla matki, że dziecka trzeba pilnować już oczywistą sprawą nie jest

  2. no nie mogę, aż się we mnie zagotowało – troje ludzi matka ojciec babcia i nikt nie ma czasu albo chęci na pilnowanie jednego małego dziecka

    to jest skandal

  3. „Z tymi bachorami, Pani droga, to tyle roboty.”
    Zwłaszcza kiedy to dziecko dorosłe bachory musi „pilnować”, choć być powinno odwrotnie…

  4. Heh, no widzi, że starsze… Wiadomo, chciał zaimponować dziewczynom, jaki to on nie jest nie, twardziel…

    Heh, niektórzy rodzice… ;).

  5. Oj, ile się takiej głupoty ludzkiej człowiek nie naogląda. Mam 22 lata, własnych dzieci nie posiadam, ale brata pilnowałam więc wiem, jak się trzeba napocić, żewby małego chłopaka utrzymać przy zdrowiu podczas zabaw. Zastanawiam się, gdzie ludzie mają oczy i głowy, bo samo się człowiekowi na usta ciśnie, że w d… . Nie chce mi się nic mówić o rodzicach, którzy mają pretensje, bo dziecko piłką dostało od grających obok na boisku, podczas gdy sami siedzieli i plotkowali, a dziecko przez nikogo niezauważone wbiegło między starszych zaintrygowane ruchem. Ludzie nie uważają, chcieliby tyko, żeby inni za nich dzieciaki pilnowali. Okropne. Pozdrawiam.

    • masz rację, sporo jest rodziców, którzy opiekę nad dzieckiem scedują na obcych, a później pretensje, że się dziecka nie upilnowało…

  6. Dziwna sytuacja, ale czasem i takie się spotyka i gorsze, dobrze, że nie dostała jeszcze op..szu za złapanie malca…eh te różne sposoby wychowywania…

    • później rozmawiałyśmy o tej sytuacji i doszłyśmy do tego samego wniosku, cieszyć się pozostaje, że matka nie naskoczyła na kobietę…

  7. dajcie spokoj juz…. normalna matka ja nic do niej nie mam … matki polki sa nadgorliwe bo to czapka srapka jak zle noga stanie to juz chore dziecko…

  8. kazdy ma swoje dziecko i za nie odpowieda a pani za zlapanie otrzymala dziekuje…wiec po co ta afera

  9. Obecne sposoby wychowywania dzieci wywołują u mnie poczucie, że byłam nadopiekuńczą mamą, bo zawsze byłam w pobliżu dziecka, bo bałam się , martwiłam. Zdarzały mi się jednak momenty nieuwagi.
    Obecnym rodzicom dla odmiany zdarzają się momentu uwagi.

    Idę wąskim chodnikiem tata prowadzi wózek a za nim jedzie dziecko na rowerku więc tata nie widzi dziecka. Dziecko przewraca się na ulicę i tata tego nie widzi. Samochód zatrzymuje się i w tym momencie obraca się tata i mówi – wstawaj szybciej pan kierowca czeka.

    Już sama nie wiem, może tak powinno być, że na dziecko uważają wszyscy prócz rodziców?

    • skoro zwracanie uwagi na dziecko i pilnowanie aby mu się nie stała krzywda, jest nadopiekuńczością, to ja również jestem matką nadopiekuńczą….

  10. To normalne zachowanie, gdy ktos jest opiekunem TYLKO od czasu do czasu. Moj ziec puscil pusta hustawke tak, ze poranila ona twarz 2,5-latka. Zapytany, dlaczego to zrobil skoro widzial, ze jego syn stoi blisko odpowiedzial, ze myslal ze maluch odskoczy. Innym razem w srodku zimy 3-letni jego synek wpadl do basenu z woda, gdy tata stojac obok pisal SMS-a. Innym razem 10 mies. bobas spadl z kanapy, bo „ciocia”zostawila go samego i poszla po lody dla niego!

    • po przeczytaniu Twego komentarza aż ciśnie się na usta, że szkoda, że myślenie nie boli…
      niektórzy ludzie są po prostu nieodpowiedzialni…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>