wejście

Kobieta umówiła się ze swoją matką, że z uwagi na chorobę córki nie zawiezie małej do przedszkola, tylko przywiezie do niej.
Babcia zatem bawi się w salonie z wnuczką.
Słyszy odgłos zamykanych drzwi w werandzie.
Myśli, że to pewnie szwagierka która mieszka po sąsiedzku przyszła na poranną kawę.
Śmieje się do wnuczki i woła „zapraszamy”.
Nikt się jednak nie odzywa.
Kobieta odwraca się i zamiera.
W drzwiach staje zupełnie obcy facet!
Po sekundzie konsternacji mężczyzna mówi, że pozwolił sobie wejść drugim wejściem, bo nie znalazł dzwonka, a na podwórku był pies.
Informuje, że chciał oddać dług, który miał u męża kobiety.
Oddaje pieniądze i wychodzi…

20 myśli nt. „wejście

  1. Nieźle… Dobrze, że nie przyszedł po spłatę długu. A poza tym jak babcia powiedziała zapraszamy, to wszedł, nie ;) ?

  2. Nie dodam nic, co nie zostalo napisane…. pan mogl zapukac, zawolac, cokolwiek…

    • jest cały wachlarz możliwości zaanonsowania się gospodarzowi, a nie wchodzić w ten sposób do zupełnie obcego domu

    • moją Mamę (bo to się jej przydarzyło) również zmroziło, tym bardziej, że miała wnusię

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>