o zabawach nieodpowiednich dla trzyletnich chłopców

Wizyta u znajomych.
Dzieci bawią się w drugim pokoju.
Trzyletni chłopczyk wziął do zabawy wózek dla lalek.
Jego ojciec, gdy to ujrzał podbiegł do syna i zabrał mu wózek.
Oburzony kazał bawić się czym innym.
Pokazał samochody i klocki.
Matka jednej dziewczynki zdziwiona całą sytuacją pyta:
-dlaczego on nie mógł pojeździć wózkiem?
przecież nikomu by krzywdy tym nie zrobił?
Ojciec stanowczo:
-on nie jest babą, żeby się lalkami bawić!…

46 myśli nt. „o zabawach nieodpowiednich dla trzyletnich chłopców

  1. – witam w deszczowy poranek…. :)
    …. no cóż, chyba ostatnio wszyscy za bardzo są przeczuleni na tym punkcie…. coby tylko chłop nie zniewieściał…. moje dziewczyny zawsze wolały samochody.. a ten jedyny rodzynek… rożnie. Pamiętam , miał chyba ze cztery latka, jak z o rok starszą kuzynką i z lalą w wózku wybrali się na spacer…. rozczulający widok; on prowadził wózek , ona szła obok zrywając kwiatki…… czy to znaczy , że mam się bać , że coś z nim będzie nie tak?… bo ja np bym chciała, by tak było, gdy już założy swoją rodzinę… – teraz ma 10 lat i jest normalnym wrażliwym chłopcem….

    • Ja też wolałam zabawki dla chłopców – na półce zamiast lalek miałam ustawioną całą kolekcję resoraków, ale za to nadawałam im imiona ;) . Tutaj sytuacja trochę jak z leworęcznością – nie powinno się dziecku narzucać, czym ma się bawić, samo wie najlepiej.

      • bo to dziecko sie bawi i ono wie, czym się bawić najlepiej, gdy jest to narzucone przez dorosłych to już nie jest zabawa…

    • myślę, że to jest zbędne przeczulenie na tym punkcie – co ma być to i tak będzie ;)
      a tak serio moja Córcia ma multum lalek ale też i samochody i klocki i myślę, że to całkiem naturalne

  2. No niby nie jest… Ale z drugiej strony… Ja nie zabraniałem Szymonowi tak się bawić, skąd miał to wiedzieć? Nie wyrywałem mu z rąk zabawek „dla dziewczynek”, chociaż przyznam szczerze, że informowałem go o tym, dla kogo są ;)

    • czyli w pewien sposób ingerowałeś w wybór zabawek ;)
      a ja uważam, że póki dzieci się spokojnie bawią nie ma co się przejmować, że bawią się zabawkami przeznaczonymi „tylko dla płci przeciwnej” ;)

  3. Gdyby się czepiać to można stwierdzić, że za X lat jako przyszły ojciec będzie miał z takowycm wózkiem styczność ;)
    Nie rozumiem dlaczego rodzice tak kategoryzują, zabawka to zabawka i jeśli chłopczyk chcę bawić się wózkiem (bo dla niego to super wyścigówka albo taczka do przeworzenia samochodzików) to niech się bawi, poznaje świat z różnej strony nie patrząc na to co babskie i chłopskie – na to jeszcze przyjdzie czas

  4. ~Pani S., :

    Wielu facetów ciągle ma z tym problem. Zagrożenie swojej męskości widzą we wszystkim: w patelni, w wózku, w odkurzaczu… Tyle potworów… Trudno chyba tak żyć, gdy na człowieka, a dokładnie na jego męskość, ciągle czyha zagrożenie ;)

  5. baby to on ma w nosie, mawia się u nas również kozy….
    Wózek to idealna podpórka dla męskiego ciała…
    Swoją drogą to dzieci same winny się bawić bez wnikania dorosłych..Pewien mój znajomy miał manierę wciskania się między kłócących się męskich osobników- zaniosłam mu poczęstunek do pokoju dziecinnego i pokazałam jego miejsce…
    Świat dzieci zostwamy dzieciom, bez nadmiernej ingerencji :)

    • „Świat dzieci zostwamy dzieciom, bez nadmiernej ingerencji” – podpisuję się pod tym stwierdzeniem obiema rękoma a nawet nogyma ;)

  6. Ooo bez przesady. To trochę homofobią mi pachnie. Co mu przeszkadzało, że dzieciak się wózkiem bawił? Może ojciec się bał, że to będzie o nim źle świadczyć. Jak syn to musi być twardziel jak ojciec a nie ta „baba” jak stwierdził.

  7. sruty – pierduty, dziecko w tym wieku świat poznaje i ma prawo do próbowania wszystkich zabaw, bawienie się lalką przez chłopca jest taką samą zabawą jak dziewczynki pistoletem czy czołgiem, a tatuś ma chyba jakieś problemy ze sobą

  8. Co za różnica, czym się dziecko bawi, ważne żeby frajdę z tego miało… Chłopiec z lalką, dziewczynka z autkiem… No i co? Denerwujący jest ten „klasyczny” podział ról na damskie i męskie…

    • zupełnie nie z tej epoki ;)
      a tak serio to jestem tego samego zdania – najważniejsze aby dziecko radość miało z zabawy, a nie to czy bawi się zabawkami „odpowiednimi do swojej płci” ;)

  9. To jest chore, ale tak jest chyba w większości polskich domów.
    Ja od małego słyszałem od ojca, że mycie naczyń czy odkurzanie to babskie czynności. Ale dlaczego tak jest, tego nigdy nie mówił..
    Pozdrawiam:)

    • mój mąż na szczęście nie neguje gdy córka bawi się samochodzikami czy klockami :)
      ale faktycznie często można się z tym niezdrowym podziałem spotkać

  10. Kempa z swoim gender w głowie mu pomieszała! A od kiedy to tatusiowie nie wychodzą z dzieckiem w wózku na spacer! Znam wielu, dla których to prawdziwa przyjemność. Sfiksowany tata i tyle. Pozdrawiam

  11. ulalala, a moja Zuza ostatnio poprosiła o traktor :P
    mało tego bawi się samochodami, łowi ryby z ojcem, i mimo że kocha swoje lale to jej ulubioną zabawką jest auto :) dla równowagi w kolorze RÓŻOWYM :D

    • i bardzo dobrze!
      moja córeczka też ma „męskie” zabawki, które bardzo lubi ;)
      i niech się bawi czym chce ;)

  12. no tak, straszne rzeczy, że się dziecko wózkiem chciało pobawić….bo co? zamieni się w geja jak się pobawi lalkami? bez przesady….co za typ

  13. Gdzieś słyszałam, że tak reagują panowie niepewni swojej męskości ;)
    Mój młodszy syn zawsze wolał się bawić z dziewczynkami i zabawkami dla dziewczyn. Nie oszukujmy się. Są one atrakcyjniejsze dla dzieci. Kolorowe i starannie wykonane. Kiedyś nawet miał gadającego, różowego kucyka pony. Jakoś nie zniewieściał, a nawet ma niesamowite powodzenie wśród koleżanek. :D

  14. To zachowanie tego faceta okropnie mi się nie spodobało… Taki trochę szowinista… Dziecko się może bawić czym chce, podziały na zabawki ‚tylko dla chłopców’ i ‚tylko dla dziewczynek’ są bez sensu

  15. Bardzo mnie rozśmieszył ten wpis. Czasy w których dziewczynki bawiły się tylko lalkami, a chłopcy – samochodami, mamy już dawno za sobą. Dziś dzieci mają wybór i powinny bawić się tym czym chcą. Zabieranie zabawki może przyczynić się do ograniczenia rozwoju intelektualnego tego dziecka! Fajnie, że zwróciłaś na to uwagę! (http://e-galimatias.blog.pl/)

    • dla mnie ingerowanie w zabawy dzieci, póki nie krzywdzą innych, jest niedopuszczalne… ważne, że dzieci się dobrze bawią, a czym to już ich sprawa :)

  16. Oto co gender porobiło z tatusiami ;)
    A mój synek sprząta i gotuje – takie ma dziwne zabawy – i mi to wcale nie przeszkadza.

  17. Głupi chłop. Ja sama tylko samochodami się bawiłam.
    Poza tym żeby synusia spłodzić sam musiał bawić się z „lalką” ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>