polityka prorodzinna państwa polskiego

Sześciolatki obowiązek przedszkolny realizują w szkole:
-problemy z zapewnieniem świetlicy i opieki przed lekcjami
-grono nauczycielskie daje do zrozumienia, że ja się nie ma jak zapewnić opieki to dziecko mogło naukę kontynuować w przedszkolu
-za naukę w szkole nie pobiera się opłat, jednak wypominanie, że za dużo dzieci
-w przedszkolu należy uiszczać opłatę w kwocie około 300 zł
-każde dodatkowe zajęcia płatne – łączny koszt około 200 zł
-bezpłatna nauka w szkole v płatne przedszkole;

Zapisywanie dziecka do żłobka:
- pierwszeństwo mają osoby, które mają status osoby bezrobotnej lub nieaktywnej zawodowo, pozostają na urlopie wychowawczym, z rodzin wielodzietnych
-podania dzieci, których rodzice oboje pracują rozpatrywane są na końcu, gdy brak jest innych chętnych;

Głównym żywicielem czteroosobowej rodziny jest mąż.
Kobiecie udaje się w końcu dostać pracę.
Zabiera się im zasiłek rodzinny.

Mężczyzna pracuje „na czarno”.
Żona na kwicie- najniższa krajowa. Do koperty resztę.
Rodzina pięcioosobowa.
Składają wniosek o zasiłek rodzinny.
Otrzymują, bo nie przekraczają kryterium.

Matka chce rozpocząć pracę.
Pensja, którą ma otrzymać na początek ,
wystarczy tylko na opłacenie opiekunki i dojazd do pracy.
Babcia zająć się dzieckiem nie może, gdyż sama pracuje.

Mężczyzna pracy nie może uzyskać.
Wyjeżdża za granicę, gdzie pracuje kilkanaście godzin na dobę.
Żona i czwórka dzieci pozostaje w Polce.
Widują się tylko przez tydzień na pół roku.
Brak roli ojca w wychowaniu. Samotność.

28 myśli nt. „polityka prorodzinna państwa polskiego

  1. – to jest taka nasza anomalia…. wniosek ; nie pracować , siedzieć na zasiłku , machnąć ręka na wszystko…. przecież jakoś to będzie…..
    – pozdrawiam….. mam pytanko, ale ….zajrzyj na pocztę….

    • czasem z bezsilności i złości na to wszystko dochodzę do takiego samego wniosku…
      a na pytanie na poczcie odpowiadam, że ok ;)
      pozdrawiam :)

  2. Uprzejmie się prosi o nie poruszanie takich tematów przy kawie, bo człowieka trafia. Jak się człowiek uspokoi, to skomentuje na poziomie.
    Dziękuję

  3. To jest coś, przez co mi ręce opadają. Dlaczego niby pierwszeństwo do żłobka mają osoby bezrobotne? Żeby mogły sobie oddać dziecko do żłobka i leżeć w domu z d.*.pą do góry i nic nie robić, podczas gdy pracujący musi zrezygnować z pracy, bo dziecko się do żłobka nie dostaje i nie ma gdzie zostawić. Niestety, to jest tak totalnie głupie, że ja już nie mam słów.

    • ten nasz system po prostu się w głowie nie mieści, zapisując Małą do żłobka cieszyłam się, że jest jeszcze sporo miejsc wolnych i , że mamy jakąś szansę na to aby Córka została zakwalifikowana…
      po prostu absurd posuwa absurd…

  4. ~anetaluksik, :

    szlag mnie trafia !!!! kuźwa państwo prorodzinne, ja sie pytam gdzie takie jest bo to na pewno nie Polska, codziennie stykam się osobiście i pośrednio z opisanymi wyżej problemami i czuję się taka bezsilna, że nic się nie da zrobić i trzeba brać sprawy w swoje ręce i toczyć walkę o dobre życie dla siebie i dzieci bo państwo na pewno nie ułatwia i nie pomoże

    • zachowanie typowo dziecięce – zamknę oczy i problemu nie ma, najważniejsze, że u mnie jest dobrze…

  5. Uwielbiam nasze polskie państwo… te zasady, przepisy i dbanie o obywateli. Chory kraj… :/

  6. Ja tam nie wiem. Kiedyś było hasło ” młodzież przyszłością narodu”. Z tego co ostatnio widuję, oczywiście u mnie w mieście, to z tą przyszłością kiepściunio. Kształcimy tę młodzież, kształcimy i oddajemy za granicę. U mnie w mieście została moja rodzina, też chcemy wyjechać, starsze osoby, „dresy”, alkoholicy i matki, których mężowie są za granicą. Mój małżonek też był długo nieobecny w kraju. Postanowiliśmy, że wróci, bo dzieci rosną, jednak tata potrzebny i co? I to, że tym razem chyba wszyscy wyjedziemy, bo ciężko się utrzymać w Polsce. Chłopcy w wieku mocno spożywczym, wiecznie głodni, mocno rosnącym, wiecznie wszystko małe, mocno niszczącym, wiecznie wszystko się na nich rozlatuje… Polityka prorodzinna jest, ale dla rodzin patologicznych niestety. No cóż. Ponoć głupim narodem lepiej kierować.

    • śmiem twierdzić, że polityki prorodzinnej w naszym kraju nie ma, jest cwaniactwo, oszustwo, robienie ludziom wody z mózgu…
      jeżeli już ktoś się do koryta dostał, to sam się od niego nie oderwie a przy nim zapomina po co się chciało tam dostać…
      no cóż, polaku chcesz coś osiągnąć, musisz sam o wszystko walczyć, jeżeli chcesz zapewnić przyszłość swoim dzieciom, to pracuj a twoje dziecko wychowywać będą obcy ludzie, jeżeli nie chcesz pracować, nie stać cię będzie na posłanie dziecka na dodatkowe zajęcia, wysłać na wycieczkę…
      no cóż, Polska to chory kraj , a dlatego, że rządzą nim tacy właśnie ludzie…

  7. Idą ogromne pieniądze na pomoc społeczną / wiem to, bo mam koleżankę pracującą w MOPS/. Jednakże pieniądze zupełnie nie trafiają tam, gdzie powinny.Albo system wykorzystują osoby, które zupełnie nieźle się mają, albo rzeczywiście ludzie, gdzie na pierwszym planie jest alkohol. Ten stan rzeczy mnie bardzo wkurza. Bo w opiece społecznej , podobnie jak służbie zdrowia,jest ,że pieniądze są, ale nie trafiają tam gdzie powinny. Rzeczywiście jest to chore.

    • jestem w samym środku tematu – bo jestem pracownikiem socjalnym i poniekąd masz rację, zdarza się, że są osoby, które wykorzystują perfidnie oszukując, jednak po to są przeprowadzane wywiady środowiskowe w miejscu zamieszkania i każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie, ponadto, jeżeli zgłasza się osoba, która nadużywa alkoholu, pieniądze przekazywane są do sklepu skąd pobiera towar, pomijając używki…
      z drugiej strony często osoby najabrdziej potrzebujące wstydzą się do tego przyznać i nie przyjdą poprosić o pomoc… temat jest bardzo złożony…

  8. najlepiej jest się rozwieść, rzucić pracę, dziadkom przyznać status prawny opiekunów dla dzieci i jakoś się będzie żyło – i miejsce w przedszkolu będzie bez zgrzytów i nerwów i kasa i dofinansowanie dla dzieciaków na wyprawki, wakacje

    a tak?
    zapierd…dzielaj i martw się cżłowieku

    • no właśnie – świetnie podsumowałaś to co czasem mi chodzi po głowie…
      ale żeby jakoś zapewnić byt tym naszym szkrabom to trzeba zakasać rękawy i zapier’alać…

  9. Społeczeństwo ledwie wiąże koniec z końcem, edukacja leży i kwiczy, a politycy nadal obrzucają się błotem. Igrzyska są, chleba nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>